piątek, 20 stycznia 2012

Maestro - czyli dalszy ciąg posiadanych przeze mnie pędzli

Pędzle Maestro zakupiłam gdzieś na wakacjach, czyli mam je około 6 miesięcy. Posiadam 2 pędzle do twarzy i 7 pędzelków do oczu. Ogólnie jestem z nich bardzo zadowolona, jednak pędzel do podkładu przy mojej wrażliwej cerze jest dla mnie trochę za twardy, ale o tym za chwilę.



Może zacznę od pędzla do podkładu nr 140 rozm. 18, jest to dobry pędzel, dokładnie nakłada podkład i nie tworzy przy tym smug, ale ja mam wrażliwą cerę i dla mnie to włosie jest za bardzo drapiące. Jeśli maluję się tym pędzlem muszę się liczyć z tym, że przez kolejne 10 minut po nałożeniu podkładu moja cera będzie czerwona i niestety muszę chwilę odczekać aż powróci do siebie. Jestem zwolenniczką jednak pędzli z włosia syntetycznego gdzie włosie jest milutkie i nie zrobi mi krzywdy, jednak od czasu do czasu sięgam i po ten pędzel.  Ładnie się pierze, szybko schnie, nie odkształca się. Jeśli ktoś nie ma wrażliwej cery jak ja to z czystym sumieniem go polecam.

Kolejny pędzel do brązera nr 150 rozm. 20, jest to mój ulubiony pędzel do nakładania brązera i używam go codziennie, nie wyobrażam sobie dnia bez niego:) Jest wielkością idealny do moich policzków i bardzo szybko i dokładnie mogę wykonturować nim twarz. 

Pędzla do blendowania nr 497 rozm. 12, chyba nie muszę chwalić bo wiele dziewczyn już o nim wspominało. Oprócz kolejnego pędzla do rozcierania Maestro nr 480 rozm. 10, który też jest bardzo dobrym pędzlem, ale jego raczej używam aby położyć mgiełkę cienia na powiece niż go rozcierać, nie mam innego do blendowania więc nie mam porównania do innych tego typu pędzli. Moje oczekiwania jednak spełnia i bardzo go lubię i polecam.

Kolejny pędzelek to malutka kulka wykonana z włosia syntetycznego, którą dostałam w gratisie do zamówienia . Jest to nr 430 rozm. 6, używam jej do nałożenia rozświetlacza w wewnętrznym kąciku oka lub do roztarcia kredki na dolnej powiece. Jest bardzo miękki ale też wystarczająco sztywny żeby nie rozchodził się na oku we wszystkie strony tak jak to czasem robi ten 480 :)

Trzy kolejne pędzle to rodzinka nr 360 o rozm. 6, 10 i 14. Rozm. 14 używam gdy chcę szybko nałożyć jakiś cień na całą powiekę ruchomą aż do brwi, jest spory i nadaje się do tego rewelacyjnie. Mniejszym rozmiarem 10 nakładam cienie tylko na powiekę ruchomą lub w zewnętrznym kąciku i też spełnia swoje zadanie. Rozmiary 14 i 10 są wykonane z włosia naturalnego zaś najmniejszy rozmiar 6 jest wykonany z włosia syntetycznego i jego używam rzadko, ale jak już używam to wyłącznie do zagęszczenia linii rzęs na górnej powiece przy pomocy czarnego cienia. Jest bardzo precyzyjny więc nada się do różnego rodzaju kresek. 

Ostatni pędzelek to nr 320 rozm. 10, i tu żałuje że nie wzięłam mniejszych rozmiarów 6 i 8, ponieważ pędzelek jest bardzo dobry do nakładania cieni na całą powiekę ruchomą ale już do zewnętrznego lub wewnętrznego kącika jest za duży więc może kiedyś dokupię resztę rozmiarów.



Ogólnie podsumowując pędzle są bardzo dobrze wykonane, wszystkie prałam już przez te 6 miesięcy z kilkadziesiąt razy, a nie wypadł z nich ani jeden włosek. Są ciężkie i solidne więc fajnie trzyma się je w dłoni. Oprócz pędzla do podkładu, który dla osób o wrażliwej skórze może być za twardy, resztę opisanych przeze mnie pędzli polecam i chętnie poczytam jakie Wy posiadacie pędzle i co o nich myślicie. 
Pozdrawiam:) 



3 komentarze:

  1. Ja sobie wymyśliłam, że mam ostatnio za mało języczków ale takich małych jak Twój 360, ten nr 6... za dużo mi jakiś do blendowania, kulek, kopytek, ściątych się "narobiło" ;-)

    Aha, i Is organizuje znów Maestrowe i Hakurowe zamówienie ;-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja muszę dokupić jeszcze takich wąskich języczków, bo te z maestro mam takie krótkie a szerokie, ten mały jest bardzo krótko przycięty więc do nakładania cieni jakoś mi nie pasuje, ja chce sobie kupić pencil brush bo takowego nie mam ale ciągle się zastanawiam z jakiej firmy kupić.

      Usuń
    2. Firmy to ja Inglota lubie, Kozłowskiego, Maestro i czasem nawet Donegala sie coś trafi...
      Ja tymi krótkimi i szerokimi robię kreski cieniami,rozcieram je i wychodzą ładniej niż te robione kredką.

      Usuń

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...