sobota, 11 lutego 2012

Lumiere Mineral Cosmetics

Kolejne minerały, które bardzo lubię, ale tym razem bardziej ze względu na podkłady. Ja podkładów mineralnych nie używam w zimie, bo dla mnie są za lekkie na taką pogodę jaką mamy teraz za oknem. Dla mnie podkład płynny tworzy dodatkową ochronę skóry przed wiatrem i mrozem i dlatego zimą sięgam po zwykłą kolorówkę. Latem natomiast kiedy temperatura jest wysoka i wszystkie podkłady ważą się i spływają nam z twarzy minerały są super wyjściem.

Minerałów Lumiere używam w dwóch formułach:
Formuła VV: która jest polecana do skóry normalnej-tłustej, krycie lekkie, średnie lub mocne w zależności od ilości nakładanych warstw podkładu, wykończenie matowe.
Formuła FF: polecana do skóry normalnej-suchej, krycie średnie lub mocne również w zależności od nakładanych warstw, wykończenie również matowe.
Kolor podkładów w formule FF jest zazwyczaj troszkę jaśniejszy.

Ja jak już wiele razy pisałam mam cerę tłustą, formuła VV jest dla mnie dobra, nie waży się, ładnie wygląda na twarzy, przy 3 warstwach zakrywa drobne niedoskonałości, przy większych krostkach potrzebny jest korektor. Natomiast formułę FF lubię bardziej ponieważ ma większe krycie, i zakrywa to co potrzeba już przy 2 warstwach. Nie waży się na mojej tłustej cerze i po przypudrowaniu cera nie świeci się przez kilka godzin. Wg mnie większe krycie powinna mieć formuła VV, ponieważ tłusta cera ze względu na niedoskonałości potrzebuje większego krycia, ale nie narzekam bo FF też dobrze się u mnie sprawdza.




Posiadam 2 odcienie: Medium Golden i Medium Deep Golden, nie różnią się dużo między sobą, Medium Deep Golden jest tylko trochę ciemniejsza od Medium Golden, jest za to bardziej żółto oliwkowa.




Róże z Lumiere jakoś mnie nie przekonują ze względu na kolory, jasne róże są dla mnie za jasne i na mojej karnacji i byłyby nie widoczne, za to ciemniejsze to takie różo cegły jak dla mnie. Podoba mi się tylko Clay, który podobny jest do Nuance z SN tylko ma w sobie troszkę więcej korala. Róże Lumiere są bardzo mocno na pigmentowane i bardzo trwałe, nie ścierają się z twarzy cały dzień. Kolory które posiadam (tylko próbki) widoczne na zdjęciu : Clay, Wild Rose, Terra Cotta. 
Terra Cotta i Clay są matowe, lekko satynowe, Wild Rose ma w sobie maleńkie złote drobinki.



Mam również próbkę primera, którego aż wstyd się przyznać jakoś nigdy nie używałam:) Ma on za zadanie wypełnić zmarszczki, wygładzić skórę i zablokować wydzielanie się sebum. No ale ze względu że go nie używałam nie powiem czy jest dobry czy nie ;)

Edit: wczoraj użyłam, położyłam na połowę twarzy by porównać co się będzie działo z twarzą po obu stronach po kilku godzinach. Skóra po nałożeniu primera jest bardzo gładka, miękka i jedwabista a to za sprawą silikonu :) pędzel sam sunie po twarzy więc ułatwia to nakładanie podkładu, pory faktycznie wygładzone. Po kilku godzinach gdy spojrzałam w lustro, strona twarzy z primerem była troszkę bardziej matowa i pory były mniej widoczne, więc jest wart wypróbowania, ale zawiera silikony więc chyba nie będzie dobry na co dzień. Polecam wziąć próbkę którą ja mam 3 ml bo jest bardzo wydajna i starczy na długo, tylko jest jedno ale...w tej chwili niedostępny na stronie Lumiere.



Pudry wykańczające posiadam 2, które były proponowane co tłustej cery : Veena Veil i Silk Powder, obydwa mam w odcieniu Sand.
Silk powder często używałam, super wygładza cerę, zmniejsza widoczność porów i utrwala makijaż.
Veena Veil też wygładza cerę ale nie tak fajnie jak Silk. Obydwa te pudry nie matują jednak mojej cery na długo. Jeśli miałabym któryś polecić to zdecydowanie Silk Powder, ale wiadomo każda cera lubi co innego, więc nie każdemu może podpasować tak jak mi.



Ostatnią rzeczą jaką posiadam z Lumiere jest Makeup Sponge ;) 
Nie posiadam oryginalnego BB, ponieważ nie wydam na gąbke do makijażu 100 zł, wolę sobie kupić pędzel za 35 zł i mieć go na kilka lat. Moją różową gąbeczkę kupiłam na Black Friday, kosztowała wtedy 3,5 $, więc ok  11 zł. Nie wiem jak działa BB, ale mogę się tylko domyślać, że jest świetny, ponieważ to różowe jajo z Lumiere jest świetne ;) jest bardzo miękkie, różni się swoją strukturą od zwykłych silikonowych gąbeczek, po zmoczeniu wodą zwiększa trochę swoją objętość a malowanie się nim to sama przyjemność :) co najważniejsze makijaż wykonuje się bardzo szybko, wystarczy kilka razy przyłożyć "dupcie" jajeczka do twarzy i podkład nałożony, nie tworzy maski, podkład za pomocą jaja pięknie się wtapia w cerę i nawet nie widać że mamy coś na twarzy. Używam go tylko do płynnych podkładów. Jajo mam już ponad 2 miesiące ale ciągle spełnia swoje zadanie, nie maluję się nim codziennie, bo sięgam też po pędzle ale używałam go już wiele razy. Bardzo lubię go używać po peelingach kwasowych gdy cera jest podrażniona i nie chcę jej dodatkowo podrażniać pędzlem, taka wilgotna chłodna gąbeczka super koi skórę. Na pupci ma małe zadraśnięcie bo chyba wsadziłam w niego paznokieć, nawet nie pamiętam kiedy, ale nie przeszkadza to w jej użytkowaniu. Czy kupię go ponownie? raczej tak, normalna jego cena to 6$ wiec nie dużo, myślę że jeszcze długo mi posłuży więc może kupię kolejne na następnym BF po zniżkowej cenie ;) do wyboru jest jeszcze kolor czarny.




To by było na tyle, a Wy używacie minerałów Lumiere ? ja ze swojej strony bardzo polecam Wam te minerały, przesyłka od nich to tylko kilka $ i przychodzi bardzo szybko, kupicie TUTAJ, jeśli macie jakieś pytania piszcie.

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu ;)









8 komentarzy:

  1. Ksenko, bardzo dobry post :) Ja się powoli wdrażam w minerałki Lumiere. Wciąż się waham z wyborem odcienia podkładu...Zostaje mi jeszcze przetestować FF, bo jeśli ma większe krycie i się nie waży to muszę go kupić na All :) Mam wielką ochotę też na róże i rozświetlacze (zwłaszcza na Winter Silk, który pięknie wygląda na swatchach :)) Powiedz mi jeszcze, czy ten primer coś daje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze no właśnie nie bardzo wiem czy coś daje bo jakoś o nim zapomniałam i go nie używałam, spróbuje go nałożyć na dniach na połowę twarzy i zobaczę czy podkład wygląda lepiej z primerem czy może tak samo i dam znać :)

      Usuń
  2. ja w sumie jeśli chodzi o minerały nie mam zbytniego doświadczenia mam zaledwie 3 cienie, korektor, jakiś minerałek do całej twarzy no i ten silk powder- swoją drogą całkiem fajny:):P to cala moja kolekcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze podkłady EDM, Meow które lubie chyba najbardziej :) i Lucy minerals, które z kolei lubie najmniej... ale o tym w nastepnych postach :)

      Usuń
  3. I pomyśleć, że ja jestem jak pies wierna Lily Lolo i EDM... chyba muszę zacząć szukać głębiej i więcej, ale w sumie te minerały co je kocham są dla mnie idealne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze ja jeszcze Lily Lolo nie testowałam, a coraz więcej osób je chwali :) może się skuszę bliżej lata, tylko cena mnie odstrasza bo w porównaniu z Lumiere czy Meow wychodzą prawie drugie tyle :/

      Usuń
  4. o kurde ile my takich saych produktów mamy :D własnie kilka dni temu zrobiłam u nich zamówienie :D ale jaja :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pretty component to content. I just stumbled upon your weblog and in accession capital to claim
    that I acquire in fact loved account your blog posts.
    Any way I will be subscribing on your augment and even I achievement you access
    constantly fast. kliknij - url, http:
    //falastiniah.com/index.php?do=/blog/186214/oferty-towarzyskie/

    OdpowiedzUsuń

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...