wtorek, 28 lutego 2012

Meow - korektory, primer i finisher

Hej Dziewczyny ;)
Napiszę dzisiaj o korektorach, primerze i pudrze wykańczającym z firmy Meow.
Jak już pisałam kilka razy ja używam minerałów tylko w lecie i wiosną, a w lecie kiedy jestem opalona i cera wygląda lepiej nie potrzebuje korektorów ponieważ podkłady mineralny przykrywają drobne krostki lub przebarwienia.
Nie mam oryginalnych opakowań korektorów Meow, zamówiłam kilka próbek i przesypałam do małych słoiczków, ponieważ i tak na długo mi starczą.


Korektory do twarzy posiadam w odcieniach Abyssinian 3 i 4 oraz korektor żółty, idealnie pasują do podkładów o tej samej tonacji. Żółty jest bardzo jasny więc użyty pod podkład może trochę prześwitywać, ale jeśli położy się jeszcze później cielisty korektor to nie widać jaśniejszych plamek. 
Bardzo lubię te korektory ponieważ naprawdę radzą sobie z tym co chcę ukryć. Łatwo się nakładają, są lekko kremowe, nie pylą się, ładnie wtapiają się w podkład i są nie zauważalne, są naprawdę trwałe i nie znikają z twarzy, no chyba że jest straszny upał, cera się poci a my zaczynamy wycierać się chusteczkami to wiadomo że wtedy się trochę ściera. 
Nie mm ostatnio zbyt dużych niespodzianek żeby zademonstrować jak działa, więc pokażę Wam to na nie wielkiej krostce i kilku pozostałościach po nich.

Pierwsze zdjęcie - goła skóra, drugie zdjęcie - sam żółty korektor, i ostatnie zdjęcie na dole - dołożony korektor abyssinian 3.
Nałożyłam minimalne ilości korektorów, oczywiście można sopie stopniować większy poziom krycia dokładając kolejne warstwy.
Naprawdę polecam te korektory bo bardzo je lubię.


Od lewej : Yellow, Abyss 3 i Abyss 4.



Korektory pod oczy też posiadam w tych samych tonacjach co podkład czyli standardowo Abyssinian 3 i 4 :)
Rzadko ich używam, ale nie dlatego że są złe tylko po prostu lubię mieć rozświetlone spojrzenie np. za pomocą sunlight z EDM, a te korektory po prostu zakrywają cienie i to bardzo dobrze ale skóra pod oczami jest w tonacji całej skóry, możecie to zobaczyć na zdjęciu z podkładami Meow, mam ten korektor położony pod oczy.
Użyłam ich kilka razy więc nie za bardzo się wypowiem na ich temat ale są warte wypróbowania, taka próbka starczy na prawdę na długo.


Primery i Finishery niby mam do cery tłustej i powinny matowić na dłużej moją twarz, ale ja jakoś tego nie zauważyłam. Proszek ma biały kolor którego nie widać na twarzy, jest transparentny, faktycznie wygładza cerę, pory są mniej widoczne i podkład lepiej się rozprowadza ale u mnie cudów nie robi i równie dobrze można to zastąpić dry flo lub pudrem bambusowym. Jeśli nie macie bardzo tłustej cery i zależy Wam na wygładzeniu cery i przygotowaniu do nałożenia podkładu to się sprawdzi, ale cudów nie robi co by cały dzień buzia została matowa i żeby przedłużył trwałość, czy z primerem i finisherem czy bez mój podkład zawsze wygląda po kilku godzinach tak samo, czyli zaczynam się lekko błyszczeć.
Do zakupu nie namawiam, próbki są tanie i starczą na długo więc jeśli macie ochotę to wypróbujcie, a nóż u Was się sprawdzi ;)



U mnie najlepsze efekty jeśli chodzi o utrzymanie matu na twarzy zauważyłam po frakcji i dry flo, lub oleju jojoba i green tea ze Sweetscents :)

Mam nadzieje że komuś pomogłam w wyborze kosmetyków Meow ;)

Jako bonusik wczorajsze zakupy MIYO, jak już pisałam nie było LE metalicznych cieni, ale wzięłam sobie matową biel która jest biała jak kreda, perłową biel i szary mat. Tanie i extra na pigmentowane czego chcieć więcej ;) i oczywiście jak zwykle coś granatowego bo fioletu nie było, tym razem lakier ;)


Pozdrawiam Was wszystkie ;)

11 komentarzy:

  1. Do niebieskości ZAWSZE mi się oczy świecą ;-)
    Korektor jest naprawdę super... ma mega krycie. A poiwedz jak Ty go nakładasz? Wciskasz-wmasowujesz w skóre jak podkład, rocierasz zwykłym języczkowym pędzelkie, tak jak się farbami kreskę maluje? czy jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam języczkowy pędzelek do korektora z EDM i nim go nakładam, przeważnie go wklepuje i lekko rozcieram jeśli dam za dużo albo za bardzo go widać, fajnie też się nakłada takimi małymi kulkami, wtedy można nałożyć korektor na samego syfka i wszystko się ładnie stapia

      Usuń
    2. No własnie ja kulkami robię takie rzeczy. Musze jeszcze zamówic sobie próbki chociaż z jednej firmy beżowych korektorów. Mam jeszcze kilka niemineralnych i chcę jes kończyć zanim w całości postawię na minerały... jakoś własnie popatrzyłam u siebie, że i tusz nawet mam mineralny ale własnie do korektorów mi cięzko się przekonać..

      Usuń
    3. Czego Ci się ciężko przekonać?? szkoda że Lumiere nie mają takich sypkich korektorów dopasowanych do podkładów

      Usuń
    4. Ksenka
      kwestia wydania kolejnej kasy, lenistwo: po co szukac nowego skoro mam jeszcze te niemineralne, no i jestem minimalistą z zamiłowania: nie lubię mieć dużo rzeczy ;-)

      Usuń
    5. A to jak masz jeszcze takie które Ci pasują to faktycznie szkoda kupować nowych ;) chociaż ja to jestem narwana, nie ważne czy coś mam czy nie jak gdzieś wyczytam że coś fajnego i super działa to od razu kupuje ehhh... dobrze ze masz zdrowy rozsądek :)

      Usuń
    6. Zdrowy rozsądek? Kochana na bezrobociu jestem...więc oszczędzam na czym się da;-)

      Usuń
    7. Ja też na bezrobociu już ponad rok :/ ale jakoś oszczędzanie to nie moja działka hehe ;)

      Usuń
  2. też lubię sunlight z edm. :) kuszą mnie cienie miyo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie są bardzo na pigmentowane i nawet fajnie się trzymają :)

      Usuń

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...