piątek, 16 marca 2012

Ksenia się zakwasiła i buzię wyleczyła ;)

Hej Dziewczyny ;)
Dzisiaj napiszę Wam o tym jak moja cera wyglądała jeszcze nie całe 2 lata temu, i jak dzięki kwasom i naturalnej pielęgnacji poprawił się stan mojej cery.

Jeszcze nie dawno moja cera była ciągle zaczerwieniona, miałam pełno zaskórników i ropnych krostek, wszystkie kremy i żele myjące podrażniały moją cerę, wysuszały a to prowadziło do zaczopowania ujść gruczołów łojowych i nowo powstałych zmian ropnych. I tak w kółko :(.

Tak wyglądała moja buzia ;(
Zdjęcie było robione 05.10.2010r, podczas stosowania kremu effaclar oraz diacneal, tak oczyszczała się moja cera. Cera była bardzo zaczerwieniona i miałam krosty na całej twarzy :/ Samego effaclaru używałam w 2009 roku niestety nie mam zdjęcia z tamtego okresu ale skóra wyglądała podobnie.

Moim pierwszym kremem z kwasami jaki zakupiłam był Effaclar Duo, który był w zestawie razem z Żelem myjącym do twarzy. 
O jego właściwościach, zastosowaniu i składzie możecie poczytać TUTAJ myślę że nie ma sensu bym wklejała tekst z tamtej strony, po prostu wejdźcie i poczytajcie jeśli jesteście ciekawi.

Krem jest na prawdę dobry, początkowo w przypadku mojej cery nastąpiło duże oczyszczanie się cery, wszystkie zaskórniki jakie miałam pod skórą, wychodziły na wierzch a później goiły się przez kilkanaście dni. Mój cały "wysyp" trwał ok 2 miesięcy, wtedy na twarzy miałam na prawdę dużo niespodzianek i dziwiłam się, że pod moją skórą siedziało tylu nieprzyjaciół :/. Używałam tego kremu głównie na noc i co drugi dzień używałam rano pod podkład, gdy wracałam do domu od razu zmywałam makijaż i nakładałam nawilżający krem. Wtedy smarowałam twarz tylko humektanem, i zaczęłam używam olejku jojoba. Podczas kuracji kwasami ważne jest żeby nawilżać mocno twarz ponieważ kwasy mogą wysuszać cerę, ja jednak strasznego wysuszenia cery nie miałam więc humektan mi wystarczył. 
Po upłynięciu ok 2 miesięcy, przestały wyskakiwać nowe niespodzianki i goiły się powoli już powstałe. 
Gładką i czystą cerą mogłam się cieszyć po ok 3 miesiącach stosowania kremu. Cera była na prawdę oczyszczona, pory odblokowane, a nowe niespodzianki pojawiały się sporadycznie w dni kobiece. Dla podtrzymania efektu używałam później tego kremu aż do połowy wiosny póki słońce nie było jeszcze mocne, raz dziennie na noc. Krem jest bardzo wydajny, używałam go samego przez jeden okres jesienno zimowy czyli ok 7 miesięcy i później po lecie kontynuowałam kuracje łącząc go z Diacnealem.
W przypadku takich kremów potrzeba czasu, warto najpierw przeboleć ten wysyp żeby później cieszyć się może nie idealną ale na moje wymagania czystą cerą ;)

Na wiosnę i lato odstawiłam ten krem i zaczęłam używać olei do twarzy i w późniejszym czasie niezmydlalnej frakcji sojowej, odstawiłam wszelkie drogeryjne kremy antytrądzikowe i bakteriobójcze. Nadal używałam żelu do twarzy Effaclar który bardzo dobrze oczyszczał twarz, nie wysuszał jej i nie podrażniał.

Jesienią 2010 dokupiłam sobie Diacneal i stosowałam go razem z Effaclarem Duo na przemian co drugą noc. Zdjęcie właśnie z tego okresu wyżej.


Taka kuracja miała oczyścić moją twarz z wszystkich podskórnych niedoskonałości i przygotować moją cerę do peelingów kwasowych. Diacneal działa na takiej samej zasadzie jak Effaclar, najpierw oczyszczenie twarzy z zalegających  niedoskonałości a później gładka i czysta skóra. Używałam tych kremów razem od września do grudnia, od stycznia 2011r. zakupiłam sobie kwas migdałowy i zaczęłam sobie robić peelingi kwasowe.


O tym gdzie zakupić kwas, z czym go mieszać, w jakich ilościach, jakie stężenia itd. dowiedziałam się na wizażu, zainteresowanych zrobieniem sobie peelingu z kwasem lub toniku zapraszam na wątek:
Oraz dowiedzieć się więcej na temat kwasu migdałowego TUTAJ.

Kwas ma postać mlecznych kryształków, do zrobienia takiego peelingu potrzebny jest tylko kwas, miarki, woda i ewentualnie spirytus, do większych stężeń trzeba dodać spirytus ponieważ inaczej kwas nie rozpuści się całkowicie.

Podczas moich pierwszych peelingów nie miałam już dodatkowego wysypu ponieważ wcześniej używałam długo kremów z kwasami i one oczyściły moją twarz, później peeling podtrzymywał efekt zdrowej i gładkiej skóry. Tej jesieni (2011r.) kremu Diacneal używałam tylko przez jakiś miesiąc i później zrobiłam sobie od razu peeling i niestety zahaczyłam o wysyp po peelingu ponieważ kremu używałam dość krótko i nie oczyścił mojej cery całkowicie. Do dzisiaj robię sobie takie peelingi co jakieś 20 dni, zależy czy mam bardziej wolne dni czy muszę gdzieś wyjść, ponieważ po peelingu bardzo nie ładnie schodzi skóra i wyjście tak do ludzi albo chociażby nałożenie podkładu graniczy z cudem ;) 
Robię sobie różne stężenia od 15% (pierwszy peeling) do 30-40% (kolejne). Taki peeling bardzo ładnie odświeża cerę, poprawia jej koloryt, oczyszcza pory, likwiduje drobne (nie wolno robić peelingu na ropnym trądziku) ropne krostki (wypala je), bakterie odpowiedzialne za rozwój trądziku są zabite a później pozbywamy się ich ze starym naskórkiem z naszej buzi odsłaniając nową zdrową i bardziej promienną i nawilżoną cerę.

Na stan mojej cery miały wpływ nie tylko te kwasy, ale i również odstawienie drogeryjnych kremów na bazie alkoholu, przestawienie się na oleje do twarzy i mydełka oraz oleje do mycia twarzy. Kompleksowe dbanie o cerę opłaciło się, mimo że do końca nie pozbyłam się krostek, to przynajmniej teraz zamiast trądziku mam tylko drobne niedoskonałości ;) a moja cera wygląda teraz tak:


Może mój post komuś pomoże, może szukacie czegoś na swoje niedoskonałości i może wypróbujecie tego co ja. 
Jeśli zapomniałam o czymś napisać a często mi się to zdarza ;) to zadawajcie pytania, postaram się odpowiedzieć:)

Pozdrawiam :)

35 komentarzy:

  1. Ksenko, świetny post! Zaczerpnęłaś w nim najważniejsze informacje (mówię to z perspektywy kwasowego laika). Moim pierwszym kwasem był salicylowy, ale szczerze mówiąc po krótkim czasie przestałam go używać (chyba nie miałam wtedy cierpliwości i serca do kręcenia własnych mazideł). Od pół roku używam Acnedermu i efekty są zadowalające (miałam wysyp, który minął po 2 tygodniach), buzia jest w miarę czysta, pory zamknięte. W porównaniu z Triacnealem i Effeklarem to słaby kwas, dlatego chcę na jesień przeprowadzić porządną kurację, żeby pożegnać się z pozostałościami, których Acnederm nie rusza.
    Masz teraz śliczną skórę! :)
    Dziękuję za tego posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalio Ty masz śliczną cerę, ale kwasy warto używać chociażby dla odświeżenia cery :)
      Ja chciałam jeszcze używać glikolu bo podobno jest jeszcze lepszy dla cery z problemami ale mam naczynka na nosie więc glikol je może poszerzyć i dlatego muszę zostać przy migdale, ale nie narzekam bo w porównaniu do tego jak moja cera wyglądała kiedyś grzechem byłoby narzekać ;)

      Usuń
  2. Jejku, ale ogromna zmiana. Oczyszczanie miałaś na całego, i nie powiem: strasznie to wyglądało. Ja w sumie pamiętam jak zaczęłam przygodę ze zdrowym odżywianiem i poszłam na pierwsze oczyszczanie w życiu - takie z prawdziwego zdarzenia - twarz wyglądała potwornie ;-).
    Jestem też po kuracji TriAcnealem, w sumie nie widziałam dużych zmian u siebie - moze ze względu na styl życia i odzywiania, ale jednak coś tam się działo.
    Post super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o takie oczyszczanie organizmu z toksyn??
      Podobno nie wszyscy mają taki wysyp, ja miałam trochę już takich istniejących krostek a wysyp to jeszcze wszystko pogorszył, wiem że na stan cery ma też znaczenie to jak się odżywiamy ale nie potrafię zrezygnować z czekolady kebabów czy pizzy :))

      Usuń
    2. Tak Ksenia takie oczyszczanie z toksyn. Z tymi kuracjami kosmetykami na twarz to też właśnie na wizazu sie naczytałam, ze różnie to bywa. Ale teraz tak popatrzyłam raz jeszcze na zdjęcia, Kseniamasz syfy i masz zaczerwienioną skórę, a to drugie juz wygląda nieco na uczulenie...
      A kebab i czekolada to i tak mały pikuś przy tym co ludzie jedzą ;-), nie musisz mieć wyrzutów sumienia za bardzo bo samo to, ze używasz zdrowych kosmetyków masę daje.

      Usuń
    3. Też się kiedyś zastanawiałam nad takim oczyszczaniem, ja chciałam sobie zrobić oczyszczanie jelit bo miałam keidyś bardzo zaparcia ale to szczegół ehhe ;)

      Nie to nie uczulenie, ja mam taką wrażliwą buźkę że tylko się dotknę i już jest czerwona, a jeszcze jak do tego dochodzą ropne krostki robi się rumień :/
      A no w sumie tak ludzie jedzą gorsze rzeczy hehe :) ale jakbym piła więcej wody (bo nie pije jej prawie wcale :/) i jadła więcej zdrowych rzeczy to wiadomo cera wyglądałaby jeszcze lepiej ;)

      Usuń
    4. Ksenka dostałaś ode mnie ciekawego TAGa ;-).

      Jakbyś znów chciała zrobić oczyszczanie to ja służę pomocą ;-), a wrażliwa skóra - a powiedz, zimą masz czerwony nos? Pewnie musisz bardzo dbać o cerę. Wody nie pijesz? Ksenka już cytrynę Ci mogę wybaczyć, ale że wody nie? nieładnie..

      Pozdrawiam

      Usuń
    5. Dzięki za Tag, kurde chyba mam jeszcze jakiś zaległy postaram się wszystko nadrobić ;)

      No czasem w zimie wyglądam jak rudolf ;) dlatego muszę nakładać dużo korektora żeby czerwień nie prześwitywała przez podkład ;)
      No wiem wiem że trzeba pić ale to takie bez smaku :) podziwiam ludzi którzy piją po 2-3 butelki dziennie bo ja jednej nie mogę wypić :(

      Usuń
  3. Moje kwaszenie miałam zacząć w ten weekend. Ale zapomniałam kupić papierków lakmusowych :/

    U Ciebie pięknie widac oczyszczenie buzi. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz zrobić tylko peeling to nie potrzeba Ci papierków, chyba że będziesz robić tonik to wtedy musisz uregulować PH, ale przy peelingu nie trzeba ;)

      Usuń
    2. Chciałam najpierw przyzwyczaić twarz tonikiem. Co za pech z tymi papierkami. Musiałam zrobić drugie zamówienie.

      Usuń
    3. Aha, no to tak musisz mieć jednak papierki i najpierw przyzwyczaić buźkę ;)

      Usuń
  4. bardzo pomocny post, choć nie mam trądziku wielu osobom może się przydać :) śliczną masz teraz buzkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie kwaszenie jest też fajną sprawą na oczyszczenie twarzy po lecie, pozbycie się starego naskórka i przebarwień po promieniach UV, dobry jest też na drobne zmarszczki i na ogólne poprawienie stanu cery więc do cer bez trądziku również bardzo polecam :)

      Usuń
  5. Gratuluję efektów! W najbliższym czasie też mam zamiar zacząć używać toniku z kwasem migdałowym, potem być może zdecyduję się na peeling.
    Nie pomyślałabym po zdjęciach, że miałaś takie problemy z cerą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety miałam duże problemy;) zdjęcia trochę nie wyraźne bo wtedy je robiłam telefonem, ale widać jak dużo nie przyjaciół miałam ;)

      Usuń
  6. WOW! nie pozostaje nic innego jak pogratulować ;) Widać naprawdę ogromne zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne efekty! :) Gratuluję. I jak tu nie wierzyć w moc kwasów? ;)

    Dajesz mi nadzieję na to, że kiedyś będę miała znowu ładną buzię.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) i cieszę się że mogłam pomóc ;)

      Usuń
  8. Niesamowity efekt! Ja niedawno odstawiłam hormony i z pięknej gładkiej buźki zrobiła się kasza! Postanowiłam chodzić na pirogron, nie używam żadnych antytrądzikowych kremów drogeryjnych, bo one tylko wysuszają skóre a problemy i tak zostają. Wzamian za to preferuje nawilżające i łagodzące mazidełka :] Chyba zdecyduję się na te kremy, których używałaś, bo efekty są, łał!
    Bardzo pomocny wpis, dzięki bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś po odstawieniu hormonów po prostu nie mogłam sobie poradzić z buzią masakrę jakąś miałam wtedy :/
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  9. Super, gratuluje wygranej :) ja również niedawno walczyłam z pryszczami itp na mojej twarzy i bardzo pomógł mi żel do mycia twarzy z vichy normaderm, który bardzo Ci polecam, pozdrawiam :) zapraszam Cię również do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten żel z vichy ale na mnie kompletnie nie działał :( dużo lepszy dla mnie było effaclar z la roche posay :)

      Usuń
  10. ojacie jaki efekt! ja jestem totalnym laikiem i nic nie zrozumiałam, co napisałaś... a też ostatnio popsuła mi się cera, totalnie nie wiem od czego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się ostatnio cos popsuło, jest lato twarz się poci a ja do tego mam bardzo tłustą cerę, więc pory się zapychają i na dodatek kwasów nie można używać, polecam kwasy na problemy skórne ale tylko na jesień i zimę ;)

      Usuń
  11. Gratuluje slicznej cery.Ja też miałam zawsze problemy z wysypem ropnych krost itp.Mojej buzi pomoglo olejowanie :)Praktycznie nic juz mi nie wyskakuje tylko pozostal problem zaskórnikow i rozszerzonych porów.Czy te kwasy by na to pomogły?Co bys mi poleciła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kwasy na pewno by coś pomogły, na zaskórniki tez polecam brevoxyl, jednak bardzo wysusza skórę i należy mieszać go z kremem nawilżającym, na zabrudzone pory to tylko szmatka z mikrofibry ;) używam ją zawsze przy zmywaniu makijażu i nigdy nie miałam tak czystego noska ;)

      Usuń
  12. Bardzo gratuluję osiągniętego efektu! Od jakiegoś czasu mam masakrę na twarzy i zaczęłam szukać w "lekarstwa" na moje problemy bo maści od dermatologa niewiele dały... Stosuję Effaclar Duo już miesiąc i na początku miałam lekki wysyp lecz zmiany te się zagoiły= chociaż co jakiś czas coś sie pojawi. Niestety podskórna kaszka ma się nadal bardzo dobrze :( Myślisz, że jest sens nadal stosować Effaclar, czy może spróbować czegoś innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Effaclar jest za słaby, a łuszczy Ci się skóra? Stosujesz Duo codziennie czy kilka razy w tygodniu? Jeśli nie zauważasz żadnego podrażnienia to możesz tak jak ja dołożyć do pielęgnacji jakiś mocniejszy krem np. Triacneal i stosować je na zmianę i obserwować jak będzie reagować skóra, z czasem możesz odstawić duo i zobaczyć jak skóra reaguje na sam mocniejszy krem.
      Wiem co to znaczy chodzić do dermatologa, bo moja siostra też dużo kasy u dermatologów zostawiła a i tak nie wyleczyli jej trądziku ja zaczęłam się kwasić na własną rękę oczywiście robiłam to z głową ;) i dałam radę ;)

      Usuń
  13. Łuszczenie jest lecz bardzo słabe. Effaclar stosuję codziennie wieczorem po umyciu twarzy. Rano używam olejku jojoba bo po nim się nie świecę i nie mam suchej skóry.
    Na początku roku byłam 2 razy na mikrodermabrazji i stosowałam jedynie oliwkę Hipp i było świetnie. Po jakimś czasie mojej cerze się odwidziało i pojawiła się kaszka i jest tego mnóstwo... Z rana jest całkiem całkiem lecz jak umyję twarz i przetrę wacikiem (nawet delikatnie) to już wszystko wychodzi. Jutro idę kupić w Organique mydło Savon Noir bo wyczytałam, że pomaga na kaszkę. Czuję pod palcami, że to co siedzi pod skórą jest już wysuszone lecz nie zawsze można to wycisnąć i staram się tego nie robić. Od dzisiaj przez kolejne 20 dni będę brała Zyrtec bo może to alergia. Myślisz, że kwasy mogły by na moją dolegliwość zadziałać? Ehhh może kiedyś się tego pozbędę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to faktycznie uczulenie?? Ja jak piłam pokrzywę i do tego brałam belisse to z nadmiaru witamin miałam straszny wysyp na czole i trwało to ponad miesiąc aż się zczaiłam że belissa też zawiera wyciąg z pokrzywy i dodatkowo pita po prostu mi szkodzi, odstawiłam wtedy tabletki i kaszka zniknęła, może coś jesz albo pijesz na co masz uczulenie? Dużą kaszkę na twarzy miałam również gdy jadłam kiełki rzodkiewki i przez długi czas nie mogłam wyleczyć krost aż skończyły mi się kiełki i kaszka zniknęła, teraz wiem że na rzodkiew mam uczulenie :P zastanów się czy może być coś co to powoduje? a może pójdź do dermatologa i zapytaj o tą "kaszkę".

      Usuń

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...