poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Mała niespodziewajka ;)

Hej Dziewczyny:)

Pod koniec marca pewnego dnia mama przyniosła mi list adresowany dla na mnie, pomyślałam co to może być bo przecież niczego nie zamawiałam, patrzę na nadawcę a tu Anna S. :) otwarłam a tu miła niespodzianka od Ani z cudownych diet., której bardzo dziękuje kolejny raz ;)
Kilka razy pisałam że nie próbowałam jeszcze minerałów Lily Lolo i Ania postanowiła mi przesłać kilka próbek żebym sobie potestowała, ja nawet o tym nie wiedziałam więc niespodzianka udana w 100%.
  
Próbek jeszcze nie testowałam ponieważ jak już pisałam wcześniej miałam kłopoty z cerą, i wiecie co się okazało? to nie było żadne oczyszczanie wiosenne tylko uczulenie na rzodkiewkę. Zaczęłam jakieś 3 tygodnie temu jeść kiełki z rzodkiewki i regularnie dzień w dzień przybywało pełno małych krostek i dużych gul których nie dało się wyprosić żadnym kremem, spostrzegłam się dopiero dzień przed świętami że to jednak nie trądzik tylko uczulenie, bo mama mi podsunęła taki pomysł, wzięłam tabletkę na uczulenie i powoli zaczęło wszystko znikać ;)

Niedługo potestuje sobie to co dostałam od Ani więc pewnie napiszę co myślę o tych minerałkach ;)


   


Pozdrawiam ;)


15 komentarzy:

  1. WOWW! Jaka super niespodzianka :) czekam na recenzje i swatche, mnie również ciekawi LL. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miła niespodzianka:)czekam na recenzje minerałów lily lolo, bo ich jeszcze nie testowałam, póki co używam pixie cp:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo piękne :) zazdroszczę :P :) też czekam na opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny ja też nie miałam wcześniej LL i też jestem ich bardzo ciekawa, jestem bardzo ciekawa czy u mnie się sprawdzą ;)

      Usuń
  4. Aż się zaczerwieniałam, ale dodam, że Ksenia odwdzięczyła mi się i przesłała próbki kilku bardzo pożadnaych przeze mnie produktów!! Także z niespoadzianki wyszła nam wymianka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie mieć kogoś kto pozwoli nam na przetestowanie czegoś nowego =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ;) i to jeszcze jaka niespodzianka jak się o tym nie wie ;)

      Usuń
  6. Ja mam wodę pokrzywową z Kulpolu właśnie =) i cieszy mnie wizja zageszczenia czupryny, bo uwielbiam kiedy babcia robi mi dobieranego, ale na moich wlosach same dziur zostają... ostatnio jak u niej była zdziwiła sie ze juz ich tak nie widać =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam na allegro. Ale teraz koleżanki mama, będzie specjalnie zamawiała dla mnie tą z Kulpolu =)

      Usuń
  7. o fajnie - dobrze cos przetestowac zanim sie kupi - co do alergi to teraz chyba takie czasy - wszystko pryskane ja ostatnio myslalam ze mam angine , czerwone, boli jak przelykam ....- poszlam do lekarza a tutaj mi mowia ze to nie angina tylko alergia w gardle dostalam dwa rodzaje tabletek na alergie i pomalu przeszlo
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie po kiełkach które się hoduje samemu w domu alergii po chemii nie powinno być ale mama twierdzi że rzodkiewka sama w sobie jest bardzo uczulająca, ja już w tamtym roku jadłam kiełki z rzodkiewki i przestałam i nie pamiętałam dlaczego, i ostatnio będąc na zakupach zobaczyłam je znowu i kupiłam, no i teraz już wiem dlaczego zaprzestałam ich jedzenia w tamtym roku bo pewnie też mi po nich krostki wyskoczyły, muszę się przyjrzeć co się dzieje z moją twarzą gdy zjem normalną główkę rzodkwi.. oj na gardle to musiało boleć :/

      Usuń

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...