poniedziałek, 15 października 2012

Maseczki

Hej Dziewuszki :)

Jakiś czas temu pisałam o mojej ulubionej morskiej maseczce z perłami z BU.
Dzisiaj kolejne trzy które bardzo lubi moja cera ;)


Spirulinato zielono-niebieska mikroalga, posiadająca formę spirali. Jest najbardziej niezwykłą rośliną odżywczą, jaka została odkryta przez człowieka. Do dnia dzisiejszego nie znaleziono na naszym globie żadnego organizmu, żadnej rośliny, ani też żadnego środka kosmetycznego, który zawierałby tak bogatą kombinację naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych.

Jest bogatym źródłem
- protein,  
- witamin B12, A, E.
- aminokwasów
- kwasów tłuszczowych: kwas gamma-linolenowy (GLA)
- minerałów potas, wapń, magnez, cynk, selen, fosfor, 
- kompleksów cukrowych
- enzymów.

- odżywia i ujędrnia
- poprawia wygląd i koloryt skóry
- likwiduje trądzik oraz zmiany skórne spowodowane trądzikiem
- likwiduje niepożądane wypryski przebarwienia oraz zaczerwienienia
- przynosi ukojenie popękanej i łuszczącej się skórze
- wspomaga likwidację cellulitis.

Więcej na temat spiruliny:  KLIK

Wiele razy na blogach u innych dziewczyn pisałam że bardzo lubię spirulinę, a nigdy jej u siebie nie opisywałam ;)
Spirulina to jak już wyżej zostało napisane zielono-niebieska alga, która bardzo mocno śmierdzi ;) wali zdechłymi rybami lub pokarmem dla rybek ale tylko w wersji suchej, po dodaniu wody i nałożeniu na twarz ja w ogóle nie wyczuwam tego smrodu ;)
Nakładam papkę na ok 10-15 minut i ważne co zauważyłam ostatnio, w przypadku i spiruliny i glinek nie warto trzymać ich dłużej niż jest zalecane, ja raz trzymałam ją tak ok 25 minut ponieważ łazienka była zajeta i nie miałam jej jak zmyć i tam gdzie już mocno wysychała skóra zaczęła mnie swędzieć i była czerwona, na szczęście po nałożeniu kremu wszystko zniknęło ale przy dłuższym trzymaniu skóra została lekko podrażniona.

Maseczka działa bardzo fajnie, lekko rozjaśnia cerę  przesusza drobne zmiany skórne, oczyszcza zaskórniki i działa lekko peelingująco, cera po jej zastosowaniu wygląda na zdrową i wypoczętą. 

Wiadomo że na każdego działa co innego więc ja nie namawiam każdego do kupna ale jest ona warta wypróbowania a nóż spasuje komuś tak jak mi ;)

Za moją pojemność 30 gram zapłaciłam ok 10 zł.



Francuska Glinka Zielona w jej skład wchodzi około 20 różnych soli mineralnych: krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód i inne oraz cały szereg mikroelementów i pierwiastków śladowych: selen, molibden, cynk krzem, mangan, miedź, selen i tlenki żelaza.

Glinka zielona znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Posiada silne własności odłuszczające, matujące, oczyszczające i lekko złuszczające skórę. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, rmineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.

Glinkę zieloną można używać także jako surowiec do produkcji kremów, mleczek i toników. W kosmetykach powoduje efekt matowienia, absorbuje nadmierną produkcję łoju oraz wzbogaca krem w mikroelementy i sole mineralne. 

Więcej: KLIK

Glinka zielona to zwykły zielony proszek bez żadnego smrodku ;)
Glinki zielonej rzadko używam jako maseczki na twarz, częściej dodaje odrobinę do frakcji sojowej i nakładam na całą noc jako serum. Sprawdza się w tej roli bardzo dobrze, rano skóra jest matowa, wygląda na wypoczętą, jest gładka i nie pojawiają się żadne nowe niespodzianki. 
Jeśli nie próbowałyście takiego sposobu używania glinki to ja bardzo polecam pomieszać z kremem lub z frakcją i używać na twarz w takiej formie.
Za takie opakowanie 50 g zapłaciłam ok 6 zł, więc jest to super cena.


Ostatnią maseczką jest Australijska glinka oliwkowo-zielona.

Oliwkowozielona glinka australijska to jeden z rodzajów naturalnej glinki zielonej. Jest  bardzo drobna. To produkt przeznaczony do  cery tłustej, mieszanej i normalnej  .

Oliwkowozielona glinka australijska pomaga skórze regenerować się, sprzyja usuwaniu toksyn i zanieczyszczeń ze skóry, działa absorbująco, pochłaniając zanieczyszczenia z komórek skóry, usuwając obumarłe komórki. Glinka ta oczyszcza pory, poprawia ukrwienie się skóry - co w sumie daje efekt pięknej, gładkiej, lekkiej i jędrnej skóry.

Glinka oliwkowozielona jest najskuteczniejsza spośród wszystkich glinek jeśli chodzi o usuwanie toksyn z cery (detoksyfikację), dlatego idealnie nadaje się do pielęgnacji cery trądzikowej i tłustej. 

Minerały zawarte w glince oliwkowozielonej przywracają równowagę wydzielaniu sebum, wzmacniają komórki skóry, zmniejszają blizny.

Glinka oliwkowozielona jest idealna do pielęgnacji ciała okładami tuż po ciąży, gdy cellulit i rozstępy są widoczne. Glinka pomoże wygładzić ciało, przywróci elastyczność, jędrność, zmniejszy rozstępy. Po takich okładach dobrze byłoby wklepać odpowiedni olej zimnotłoczony, np. macadamia, jojoba.

Więcej : KLIK

Ta glinka ma kolor zielono brązowy, jest bardzo drobno zmielona. Kupiłam ją ponieważ w sklepie naturalne piękno trzeba zrobić zakupy za określoną kwotę i brakowało mi kilku złotych więc ją wzięłam, i bardzo dobrze zrobiłam.
Co mnie w niej najbardziej urzekło to to że bardzo ładnie pachnie, po zmieszaniu z wodą tak zaczęła ładnie pachnieć że zanim nałożyłam ją na twarz wąchałam kilka minut ;)

Glinka jest bardzo fajna na pewno po skończeniu kupię kolejne opakowanie, cera po niej aż skrzypi z czystości, jest taka jakby nowo narodzona, jędrna, pełna blasku i gładka, producent nie kłamał w opisie ;)

50 g glinki kosztuje ok 10 zł.


Moja cera uwielbia glinki i śmierdzącą spirulinę, używam ich już dłuższy czas i na pewno nie przestanę.
Wszystkie glinki kupiłam sama ;) żeby nie było ;) 

A Wy lubicie glinki i algi?? które są waszymi ulubionymi?

Pozdrawiam i do następnego ;)

Xenka

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam i spirulinę i glinki. Z glinek najbardziej rhassoul/ghassoul. Cudnie oczyszczają buzię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie kupujesz ghassoul?? chyba ą kupię bo jeszcze nie miałam ;)

      Usuń
  2. miałam tę glinkę i lubię. :) spiruliny nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię spirulinę, bo ładnie rozjaśnia moją naczynkową cerę, glinek raczej nie używam, chociaż mam teraz próbkę czerwonej z ZSK, więc może czas ją wykorzystać;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja spirulinę mieszam z glinką różową albo biała ślicznie rozświetlają buzie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Szukam jakiejś dobrej maseczki, możliwe, że skuszę się na którąś z tych wymienionych przez Ciebie. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Spiruline dodaje tylko do masek na włosy, bo gdy użyłam na buzie uczuliła mnie ;( Za kolejnym podejściem tez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uła to niedobrze... wypróbuje ją również na włosy a dokładnie skórę głowy ;)

      Usuń
  7. ojacie! jaki post! ja muszę zrobić zamówienie na tej stronie, bo koleżanka systematycznie miesza sobie składniki i chwali nam się swoimi własnymi kosmetykami, to jest genialne!

    OdpowiedzUsuń

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...