czwartek, 29 marca 2012

Maybelline OnebyOne Satin Black

Hej Dziewczyny :)

Chcecie czy nie dzisiaj napiszę o tuszu Maybelline :) 
Nie miałam wcześniejszej wersji tego tuszu, ale dużo czytałam o nim że to po prostu jakiś nie wypał. Nagle wyszła nowa wersja Satin Black i dużo osób zaczęło ją chwalić, więc postanowiłam ją kupić.

Tusz jest moim zdaniem na prawdę dobry, jedyne do czego mogę się przyczepić to że szczoteczka mogłaby być troszkę mniejsza bo nie umiem sobie nią pomalować dolnych rzęs ponieważ mam ich bardzo mało ;) ale to szczegół, bo górne maluję się całkiem fajnie.
Z innymi tuszami miałam taki problem że przez pierwsze 2-3 tygodnie tusz był na tyle rzadki i było go dużo na szczoteczce że sklejał moje rzęsy i nie mogłam sobie dokładnie ich pomalować, przeważnie lubię takie tusze po ok 2 tygodniach (codziennego) używania. Z tym jest trochę inaczej bo już od pierwszego użycia tusz nakłada się dość dobrze, czasem troszkę skleja rzęsy jak próbuję się szybko umalować, chyba jest to zaletą sporej szczoteczki i małego otworu dzięki czemu na szczoteczce nie ma nadmiaru tuszu.
Tusz nie tworzy grudek, nie zasycha zbyt szybko dzięki czemu w razie sklejenia rzęs możemy zrobić poprawki, ale też na tyle szybko że nie musimy się obawiać że jak zaczniemy mrugać to pobrudzimy sobie powieki, z którymś tuszem tak miałam ale już nie pamiętam co to było chyba jakiś z miss sporty...
Nie osypuje się i nie podrażnia moich oczu, ja mam tłuste powieki i ogólnie tłustą twarz więc jak nie użyje bazy i nie przypudruję dobrze powiek to w ciągu dnia pomalowane włoski potrafią się odbić na zatłuszczonych powiekach, ale jeśli użyję bazę i przypudruję to jest ok, osoby z suchą cerą nie powinny mieć takich problemów ;)
Rzęsy po nałożeniu tuszu nie są twarde, w dotyku są miękkie i sprężyste.

Jest to tusz który mocno podkreśla rzęsy, więc osoby które lubią naturalnie podkreślone rzęsy raczej nie będą zadowolone, ja jednak lubię jak rzęs jest duuużo :)

Dobrze się zmywa, ja używam płynu micelarnego ziaja sopot i schodzi bardzo dobrze.

Wad jak na razie nie zauważyłam, tusz jest bardzo fajny, ale wiadomo każdemu pasuje co innego.
Mam go ponad 2 tygodnie.
Jego pojemność to 9,6 ml i kosztował w promocji 27,99 zł, ważność 6 m od otwarcia.




Jedna warstwa tuszu


Dwie warstwy tuszu,
dolnych rzęs nie malowałam pobrudziły się podczas malowania górnych ;) 



 Szczoteczka w stosunku do oka


Macie ten tusz albo macie zamiar go kupić ?

Pozdrawiam Dziewczynki :) 

wtorek, 27 marca 2012

Dzienny szarak cieniami MIYO

Hej Dziewczyny :) 
Nie jestem najlepsza w robieniu zdjęć moich codziennych makijaży, jak Wy to robicie że kolory tak ładnie widać a mój aparat wszystko zjada :/  
Ostatnio często używam bieli i szarości MIYO bo bardzo mi się podoba takie połączenie.
Cienie MIYO są bardzo mocno napigmentowane i na bazie trzymają się cały dzień, chociaż biały mat troszkę blaknie w ciągu dnia i na powiece nie wygląda tak intensywnie jak swatch na palcu, trochę się też kruszy i czasem się osypuje na powiece, ale za taką cenę jest całkiem ok.
Kupiłam trzy kolorki, szary mat, biały mat i biała perła. Cienie kosztują 4,99 zł i jeśli macie do nich dostęp to bardzo je polecam. Ciężko było mi je wyciągnąć z opakowania, szary i białą perłę wyciągnęłam ale z białym się dużo namęczyłam po czym wsadziłam w niego nie chcący igłę :/ i dałam sobie spokój z jego przetransportowaniem.



Tak cienie wyglądają na oku, jednak w rzeczywistości są mocniejsze aparat mi je zjadł.








Teraz czas na żale ;) Ostatnio mam na twarzy jakieś pobojowisko pryszczów :( nie wiem czy to jakieś wiosenne przesilenie czy to że po 3 miesięcznej przerwie bez pokrzywy znowu zaczęłam ją pić i cera się znowu oczyszcza (?) sama nie wiem ale nawet olejek z drzewa herbacianego sobie z tym nie radzi więc coś jest nie tak :/ czy Wy też na wiosnę macie takie niespodzianki ? Kompletnie nie wiem z czego się biorą moi nie przyjaciele... No nic żale żalami ale i tak mi to nic nie da ;) heh 

Muszę się przejechać i dokupić jeszcze jakieś ciekawe kolorki cieni MIYO :) Mogliby wypuścić pastelowe kolorki bo jedyne pastele jakie mam to fiolet i błękit z Bell i bardzo bym chciała pastelową morelkę, zieleń i róż, może polecicie jakieś fajne ??
A Wy miałyście doczynienia z cieniami MIYO? 

Koniec gadania, pozdrawiam cieplutko ;)

niedziela, 25 marca 2012

Muszę to mieć !!!

Hej Dziewczyny ;)

Zostałam oTAGowana przez dwie dziewczyny Anię i Idalię więc czas napisać TAG.

Ciężko mi trochę napisać tego TAGa bo jakoś nie mam na razie takich rzeczy które muszę mieć, ale coś tam wybiorę ;)

1. Perfumy Versace Yellow Diamond - jak je powąchałam w perfumerii od razu ich zapragnęłam, uwielbiam takie świeże cytusowo-słodkie zapachy, jednak perfuma jest droga ehh :/ ale może nie długo już sobie ją kupię ;) 

2. Kamuflaże Dermacolor Kryolan - małymi krokami zbliża się ślub mojej siostry więc kamuflaże będą nam jak najbardziej potrzebne ;) zamierzam najpierw kupić mini paletę żeby sprawdzić kolory a później wiadomo dokupić wkłady ;) 


3. Kolejny pędzel EcoTools - tym razem czaję się na flat topa, który mam nadzieje że będzie fajny albo do minerałów albo po prostu do pudru wykończeniowego.

4. Cienie Inglot - bo ciągle wynajduję w sieci nowe piękne kolory i ciągle jest mi ich mało ;) 

5. Kosmetyki Lily Lolo - już tyle się naczytałam dobrego na ich temat że wreszcie muszę je wypróbować, dostałam od Ani która mnie oTAGowała i której bardzo dziękuje :* więc sobie popróbuję i jak okażą się takie dobre jak mówicie to możeliwe że zakupię pełnowymiarowe opakowania, chociaż LL moim zdaniem są drogie i jest wiele tańszych kosmetyków mineralnych.


I to by było na tyle:) 

TAGuję:

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli, może później wstawię jakiś makijaż ;) 


piątek, 23 marca 2012

Mydło z Glinką Ghasooul - Organique

Hej Dziewczyny ;) 
Przy pielęgnacji mojej cery wspominałam o mydełku z Organique, właśnie zakupiłam sobie kolejną kostkę więc napiszę o nim trochę więcej.

Jest to czarne mydełko sprzedawane w kostkach +/- 100 g. Jest na tyle miękkie że da się je łatwo pokroić i na tyle twarde że przy zmoczeniu nie rozwala się. Gdy je zmoczymy to wygląda trochę jakby miał w środku zatopiony brokat, a co mi się w nim podoba najbardziej to jego zapach, to mydło po prostu tak pięknie słodko pachnie że jak siedzę przy komputerze i czytam Wasze posty to ciągle je wącham, bo mam je w szufladzie :)

Glinka Ghassoul jest szczególnie polecana do cery z problemami trądziku, przy bardzo suchej, wrażliwej i naczyniowej cerze. Odżywia cerę, poprawia jej koloryt, jędrność i nawilżenie. Ja czystej glinki nie stosowałam, ale przy następnych zakupach mam zamiar sobie ją zakupić.

Mydełko które ja mam jest naprawdę bardzo fajne, używam go tylko rano, pięknie oczyszcza moją buzie, nie ściąga jej co najważniejsze, cera jest uspokojona, nawilżona, odżywiona i wygląda bardzo zdrowo. Mydełko bardzo fajnie się pieni, piana jest aksamitna i bardzo przyjemnie myje się nią twarz. Czy działa na krostki to nie wiem bo jak wiadomo ja używam wielu kosmetyków które mają poprawiać moją cerę, ale na pewno poprawia nawilżenie i zmniejsza łuszczenie, nic nowego mi po nim nie wyskakuje więc na pewno nie szkodzi. 
Bardzo lubię to mydełko bo jest na prawdę bardzo delikatne a przy tym bardzo dobrze oczyszcza i nie podrażnia mojej wrażliwej cery i na pewno kupię je jeszcze nie raz, ale dzisiaj spoglądając na skład nie zauważyłam nigdzie oznaczenia maroccan clay. Nie specjalnie znam się na składach więc możecie mnie uświadomić jeśli się mylę, ale wydaje mi się że takie "coś" w składzie powinno istnieć :/
Koszt mydełka to ok 13 zł za 100 g. a jego ważność to 2 lata.




 Skład: Glycerin, Aqua, Sodium Palmate, Sorbitol, Sodium Cocoate, Decyl Glucoside, Sodium Chloride, Palm Acid, Coconut Acid, Shea Butter, Pentasodium Pentetate, Tetrasodium Etidronate, Parfum, [+/-Cl16255, CL42080, Cl19140]


Miałyście do czynienia z tym mydełkiem? Osoby znające się na składach proszę o uświadomienie mnie ;) 

Pozdrawiam :)

środa, 21 marca 2012

Pędzel Od Sigma + TAG

Hej Dziewczyny ;)

Jakiś czas temu wygrałam w konkursie u Idalii a nagrodą był pędzel flat kabuki F80. Jakie było moje zdziwienie gdy dzisiaj mama wróciła z pracy i powiedziała że ma dla mnie jakaś paczuszkę :) i był to właśnie pędzel Sigmy. Spodziewałam się go gdzieś dopiero w przyszłym tygodniu i bardzo się cieszę że dostałam go tak szybko ;) do tego dołączona była karteczka z moim imieniem i gratulacjami, jakie to miłe ;))
Jeszcze raz bardzo dziękuje Idalii :* oraz Sigmie ;) 

Większa recenzja pędzla pewnie nie długo jak go trochę poużywam i porównam do moim flatów z Hakuro i LancrOne.






TAG 7 grzechów głównych.
Zostałam oTAGowana przez zielony-koszyczek ale jakoś zapomniałam o tym TAGu, a już następny mnie dopadł więc postaram się to jakoś nadrobić ;)

Zasady :
1. Odpowiedz na 7 pytań
2. Utwórz osobny post oraz zamieść kto Cię oTAGował (może zostanie mi wybaczone że nie jest to osobny post)
3.Przekaż zabawę innym blogerkom

Chciwość
Najdroższy kosmetyk jaki kupiłaś, najtańszy jaki posiadasz.

Najdroższe były perfumy kupione za ok 150 zł a jeśli chodzi o kolorówkę to podkład 69 zł.
Najtańszy lakier do paznokci za 2,50 zł ;)

Gniew
Których kosmetyków nie nawidzisz a które uwielbiasz, a które uwielbiasz?
Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Może nie nienawidzę tych kosmetyków ale nie lubię ich używać, nie nawidzę się balsamować i kremować stóp, ale niestety jak mus to mus i muszę to robić :/
Uwielbiam wszystkie te kosmetyki dzięki którym czuję się bardziej pewna siebie czyli podkłady, tusze, róże i pomadki ;)

Najtrudniej było mi zakupić pędzle Ecotools kiedy u mnie ich jeszcze nie było i prosiłam wizażanki by pomogły mi je zdobyć, a teraz też kosmetyki EDM.

Obżarstwo
Jakie produkty są wg Ciebie najpyszniejsze?

Zdecydowanie balsam grapefruitowy z TBS, zjadłabym sama siebie tak pięknie pachnie na ciele ;)
Pomadki Celii też tak pięknie pachną ze chciałoby się je zjeść.

Lenistwo
Których kosmetyków nie używasz z lenistwa?

Cieni i żeli do brwi, wiem że brwi mam nie idealne ale nigdy nie chce mi się cokolwiek z nimi robić.

Duma
Który kosmetyk daję Ci najwięcej pewności siebie?

Podkład, tusz do rzęs, brązer, róż i cielista pomadka.

Pożądanie
Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej.

Oczy i uśmiech.

Zazdrość
Jakie kosmetyki lubisz dostawać w prezencie?

Nie wiem co ma zazdrość do tego jakie kosmetyki dostaje w prezencie, ale lubię dostawać perfumy od mojego dziubka bo co do zapachów to ma idealny gust oraz biżuterię :) ubrań i kosmetyków nie lubię dostawać jako niespodzianki bo się zawsze boję że coś mi się nie spodoba.


To by było na tyle nie podaje TAGu dalej bo chyba już większość dziewczyn go opisało tylko ja taka zacofana... chyba że ktoś ma jeszcze ochotę to zapraszam ;)

Pozdrawiam :)

piątek, 16 marca 2012

Ksenia się zakwasiła i buzię wyleczyła ;)

Hej Dziewczyny ;)
Dzisiaj napiszę Wam o tym jak moja cera wyglądała jeszcze nie całe 2 lata temu, i jak dzięki kwasom i naturalnej pielęgnacji poprawił się stan mojej cery.

Jeszcze nie dawno moja cera była ciągle zaczerwieniona, miałam pełno zaskórników i ropnych krostek, wszystkie kremy i żele myjące podrażniały moją cerę, wysuszały a to prowadziło do zaczopowania ujść gruczołów łojowych i nowo powstałych zmian ropnych. I tak w kółko :(.

Tak wyglądała moja buzia ;(
Zdjęcie było robione 05.10.2010r, podczas stosowania kremu effaclar oraz diacneal, tak oczyszczała się moja cera. Cera była bardzo zaczerwieniona i miałam krosty na całej twarzy :/ Samego effaclaru używałam w 2009 roku niestety nie mam zdjęcia z tamtego okresu ale skóra wyglądała podobnie.

Moim pierwszym kremem z kwasami jaki zakupiłam był Effaclar Duo, który był w zestawie razem z Żelem myjącym do twarzy. 
O jego właściwościach, zastosowaniu i składzie możecie poczytać TUTAJ myślę że nie ma sensu bym wklejała tekst z tamtej strony, po prostu wejdźcie i poczytajcie jeśli jesteście ciekawi.

Krem jest na prawdę dobry, początkowo w przypadku mojej cery nastąpiło duże oczyszczanie się cery, wszystkie zaskórniki jakie miałam pod skórą, wychodziły na wierzch a później goiły się przez kilkanaście dni. Mój cały "wysyp" trwał ok 2 miesięcy, wtedy na twarzy miałam na prawdę dużo niespodzianek i dziwiłam się, że pod moją skórą siedziało tylu nieprzyjaciół :/. Używałam tego kremu głównie na noc i co drugi dzień używałam rano pod podkład, gdy wracałam do domu od razu zmywałam makijaż i nakładałam nawilżający krem. Wtedy smarowałam twarz tylko humektanem, i zaczęłam używam olejku jojoba. Podczas kuracji kwasami ważne jest żeby nawilżać mocno twarz ponieważ kwasy mogą wysuszać cerę, ja jednak strasznego wysuszenia cery nie miałam więc humektan mi wystarczył. 
Po upłynięciu ok 2 miesięcy, przestały wyskakiwać nowe niespodzianki i goiły się powoli już powstałe. 
Gładką i czystą cerą mogłam się cieszyć po ok 3 miesiącach stosowania kremu. Cera była na prawdę oczyszczona, pory odblokowane, a nowe niespodzianki pojawiały się sporadycznie w dni kobiece. Dla podtrzymania efektu używałam później tego kremu aż do połowy wiosny póki słońce nie było jeszcze mocne, raz dziennie na noc. Krem jest bardzo wydajny, używałam go samego przez jeden okres jesienno zimowy czyli ok 7 miesięcy i później po lecie kontynuowałam kuracje łącząc go z Diacnealem.
W przypadku takich kremów potrzeba czasu, warto najpierw przeboleć ten wysyp żeby później cieszyć się może nie idealną ale na moje wymagania czystą cerą ;)

Na wiosnę i lato odstawiłam ten krem i zaczęłam używać olei do twarzy i w późniejszym czasie niezmydlalnej frakcji sojowej, odstawiłam wszelkie drogeryjne kremy antytrądzikowe i bakteriobójcze. Nadal używałam żelu do twarzy Effaclar który bardzo dobrze oczyszczał twarz, nie wysuszał jej i nie podrażniał.

Jesienią 2010 dokupiłam sobie Diacneal i stosowałam go razem z Effaclarem Duo na przemian co drugą noc. Zdjęcie właśnie z tego okresu wyżej.


Taka kuracja miała oczyścić moją twarz z wszystkich podskórnych niedoskonałości i przygotować moją cerę do peelingów kwasowych. Diacneal działa na takiej samej zasadzie jak Effaclar, najpierw oczyszczenie twarzy z zalegających  niedoskonałości a później gładka i czysta skóra. Używałam tych kremów razem od września do grudnia, od stycznia 2011r. zakupiłam sobie kwas migdałowy i zaczęłam sobie robić peelingi kwasowe.


O tym gdzie zakupić kwas, z czym go mieszać, w jakich ilościach, jakie stężenia itd. dowiedziałam się na wizażu, zainteresowanych zrobieniem sobie peelingu z kwasem lub toniku zapraszam na wątek:
Oraz dowiedzieć się więcej na temat kwasu migdałowego TUTAJ.

Kwas ma postać mlecznych kryształków, do zrobienia takiego peelingu potrzebny jest tylko kwas, miarki, woda i ewentualnie spirytus, do większych stężeń trzeba dodać spirytus ponieważ inaczej kwas nie rozpuści się całkowicie.

Podczas moich pierwszych peelingów nie miałam już dodatkowego wysypu ponieważ wcześniej używałam długo kremów z kwasami i one oczyściły moją twarz, później peeling podtrzymywał efekt zdrowej i gładkiej skóry. Tej jesieni (2011r.) kremu Diacneal używałam tylko przez jakiś miesiąc i później zrobiłam sobie od razu peeling i niestety zahaczyłam o wysyp po peelingu ponieważ kremu używałam dość krótko i nie oczyścił mojej cery całkowicie. Do dzisiaj robię sobie takie peelingi co jakieś 20 dni, zależy czy mam bardziej wolne dni czy muszę gdzieś wyjść, ponieważ po peelingu bardzo nie ładnie schodzi skóra i wyjście tak do ludzi albo chociażby nałożenie podkładu graniczy z cudem ;) 
Robię sobie różne stężenia od 15% (pierwszy peeling) do 30-40% (kolejne). Taki peeling bardzo ładnie odświeża cerę, poprawia jej koloryt, oczyszcza pory, likwiduje drobne (nie wolno robić peelingu na ropnym trądziku) ropne krostki (wypala je), bakterie odpowiedzialne za rozwój trądziku są zabite a później pozbywamy się ich ze starym naskórkiem z naszej buzi odsłaniając nową zdrową i bardziej promienną i nawilżoną cerę.

Na stan mojej cery miały wpływ nie tylko te kwasy, ale i również odstawienie drogeryjnych kremów na bazie alkoholu, przestawienie się na oleje do twarzy i mydełka oraz oleje do mycia twarzy. Kompleksowe dbanie o cerę opłaciło się, mimo że do końca nie pozbyłam się krostek, to przynajmniej teraz zamiast trądziku mam tylko drobne niedoskonałości ;) a moja cera wygląda teraz tak:


Może mój post komuś pomoże, może szukacie czegoś na swoje niedoskonałości i może wypróbujecie tego co ja. 
Jeśli zapomniałam o czymś napisać a często mi się to zdarza ;) to zadawajcie pytania, postaram się odpowiedzieć:)

Pozdrawiam :)

czwartek, 15 marca 2012

Limitowana Srebrna Edycja Pędzli Lumiere

Od bardzo dawna chciałam kupić flat topa do minerałów Lucy Minerals, ale zwlekałam ze względu na cenę 17 $. Dużo dziewczyn go chwaliło, że do minerałów jest nie zastąpiony a z minerałami Lucy współpracuje idealnie. Więc gdy tylko zobaczyłam na Lumiere limitowane srebrne pędzle, które okazały się tymi samymi pędzlami co na Lucy, tylko o połowę tańsze 8$, a dodatkowo była zniżka na wszystko -29% no to przecież nie mogłam przepuścić takiej okazji ;) dodatkowo wzięłam sobie kolejne sample.
Chciałam wziąć też inne pędzle ale rozchodziły się jak świeże bułeczki i niestety już nie było jak składałam zamówienie. LE już nie ma więc bardzo się cieszę że zrobiłam zmówienie dość szybko :)

Pędzel jest na długiej rączce, solidnie wykonany dobrze trzyma się go w dłoni, włosie ma bardzo miękkie nawet powiedziałabym że miększe od flat topów EDM czy PIXIE, jednak średnica włosia jest trochę mniejsza i włosie jest krótsze więc jestem bardzo ciekawa jak będzie się nim nakładało minerały, pewnie trzeba się będzie bardziej omachać, obym nie żałowała zakupu. 

Czy może któraś z Was również skusiła się na tą limitowaną edycje pędzli ??




Pozdrawiam ;)



środa, 14 marca 2012

Pomadki Celia

Hej Dziewczyny :)
Dzisiaj pokażę Wam moje ulubione pomadki z którymi się ostatnio nie rozstaje ;) Są to pomadki firmy Celia.
Posiadam jedną pomadkę z kolagenem o numerze 101 oraz dwie pomadki-błyszczyk nude w kolorach 601 i 606.




Pomadka z kolagenem, wg producenta : 
"Daje wyjątkowo trwały makijaż ust w delikatnych, naturalnych odcieniach. Zawiera kolagen, który wygładza usta, dba o ich jędrność i wyraźny kontur oraz cenne składniki pielęgnacyjne (olej makadamia, masło kakaowe oraz witaminy E i C)."

Kolor który ja mam 101, to taki ciemniejszy nude z odrobiną brudnego różu, dla bardzo jasnych cer może być raczej odcieniem brązu niż dawać efekt nude, pomadka jest kryjąca, raczej matowa, trwałość standardowa jak na pomadki drogeryjne kilka godzin bez jedzenia i picia, nie zbiera się w załamaniach ust, nie wysuszyła moich ust ale podkreśla suche skórki więc trzeba przy niej mocno nawilżać i peelingować usta, ma bardzo fajne solidne opakowanie, które zamyka się kliknięciem dzięki temu pomadka nie otworzy się nam w torebce. 
Ja zapłaciłam za nią ok 8-9 zł. 
Jest bardzo fajna i pachnie landrynkami :) za taką cenę bardzo polecam ;)
Jest bardzo podobna do Catrice 190 the nuder the better tylko prawie o połowę tańsza ;)


Pomadka błyszczyk - nude, krótko wg producenta:
"Łączy najlepsze zalety pomadki błyszczyka. Nadaje ustom półtransparentny efekt i subtelny kolor. Posiada właściwości nawilżające i apetyczny winogronowy zapach."

Kolor 606, zakupiłam pierwszy, daje efekt nude błyszczyka, później dokupiłam kolor 601 ktory jest przepięknym jasnym mlecznym różem, różu używam ostatnio codziennie i nie mogę się z nim rozstać, są wydajne, tworzą bardzo ładną wodną tafle na ustach, nie kleją się, nie przemieszczają się poza usta, faktycznie nawilżają usta i nie podkreślają suchych skórek, ale i tak zawsze daje pod nie pomadkę Alterry, trwałość standardowa, opakowanie takie samo jak przy pomadce z kolagenem.
 To co jest fajne w szminkach Celi, to że jak schodzą to równomiernie i nie do gołych ust tylko pozostawiają na ustach taką delikatną warstewkę jakby balsamu.
Kosztują u mnie 9,99 zł. 
Nie miałam tych klasycznych pomadko błyszczyków bo maja chyba perłowe wykończenie co jakoś mnie nie zachęca ale na pewno spojrzę na nie przy następnych zakupach. 
Pomadka błyszczyk - nude jest jak na razie moim ulubieńcem i nie wyobrażam sobie bez niej makijażu ;) szczególnie bez tej różowej, i szczerze je polecam ;)

Kolor 606

Kolor 601, 
aparat zjadł trochę kolory, w rzeczywistości kolor jest troszkę bardziej różowy :)






Macie te pomadki? Lubicie? Chętnie poczytam Waszych opinii na ich temat :)

Pozdrawiam :)

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...