poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Hakuro H51 i H52

Hej Dziewczyny ;)

Pierwszy syntetyczny flat top na długiej rączce jaki znalazł się w mojej kosmetyczce i którego przeznaczenie miało być do podkładu płynnego to właśnie Hakuro.
Zakupiłam flat topa i round topa, z myślą o tym że okrągły pędzelek lepiej wpasuje się w okolice nosa i oczu.
Mam te pędzle ponad 5 miesięcy, były używane prawie codziennie, i prane były po każdym użyciu więc myślę że po takim używaniu mogę wystawić im wiarygodną recenzje :)

Pędzle są wykonane z włosia syntetycznego, bardzo miękkiego, barwionego na końcach. Mają drewniane trzonki malowane na czarno oraz metalową srebrną skuwkę. Są bardzo solidnie wykonane, pomimo częstego prawie pół rocznego stosowania z pędzla nie wypadły żadne włoski, kształt włosia się nie zmienił i nadal są tak samo miękkie i precyzyjne jak na początku. Dobrze się dopierają chociaż czasami zostają takie malutkie nie do końca domyte plamki, ale to nie przeszkadza w użytkowaniu. Piorę je w białym jeleniu.




Włosie w obydwu pędzlach jest bardzo gęste, zbite, sprężyste i miękkie, chociaż pędzel Sigma jest bardziej miękki ;) Bardzo dobrze nakładają podkłady płynne do czego najczęściej je stosowałam nie robią smug i bardzo ładnie wprowadzają podkład w skórę, oraz do minerałów (H51), wczoraj nakładałam minerały flat topem dlatego wybaczcie że jest brudny ;) i spełnia się w tej roli bardzo dobrze :) Nakładałam nim również puder wykończeniowy i też nie wyglądało to źle ;)
Round topa H52 używałam tylko do podkładu płynnego, bardzo ładnie nakłada podkład, nie robi smug i idealnie wpasowuje się w okolice nosa, ust i oczu.

H51





H52







Jestem z tych pędzli bardzo zadowolona i na pewno kupię inne pędzle Hakuro, głównie do oczu, ja swoje zakupiłam na allegro bo same pędzle jak i przesyłka były tańsze niż ze strony producenta.

Jeśli o czymś zapomniałam a chciałybyście wiedzieć o nich więcej pytajcie w komentarzach ;) 

Znacie firmę Hakuro ? Macie ich pędzle ?

Pozdrawiam ;)




środa, 18 kwietnia 2012

Makijaż inspirowany owocami - PITAJA

Hej Dziewczyny ;) 
Dzisiaj kolejny konkursowy makijaż ;) tym razem organizowany u STORCZYK 82
Inspiracją miały być owoce i ja wybrałam pitaje, choć mam jeszcze w planach zmalowanie owoców leśnych ale przez kilka dni będę bez aparatu :( więc muszę trochę poczekać.
Zdjęcia miały być nie profesjonalne więc dobrze bo ani ze mnie modelka ani fotograf :)

Wszystkich chętnych zapraszam do wzięcia udziału w konkursie ;) 






Pozdrawiam :))







Rozdanie u Matleeny ;)

Hej Dziewczyny :)

Biorę udział w rozdaniu na blogu Matleeny :) w którym nagrodami są 


Zapraszam was na Jej bloga oraz również do udziału w rozdaniu :))

Pozdrawiam :)


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Mała niespodziewajka ;)

Hej Dziewczyny:)

Pod koniec marca pewnego dnia mama przyniosła mi list adresowany dla na mnie, pomyślałam co to może być bo przecież niczego nie zamawiałam, patrzę na nadawcę a tu Anna S. :) otwarłam a tu miła niespodzianka od Ani z cudownych diet., której bardzo dziękuje kolejny raz ;)
Kilka razy pisałam że nie próbowałam jeszcze minerałów Lily Lolo i Ania postanowiła mi przesłać kilka próbek żebym sobie potestowała, ja nawet o tym nie wiedziałam więc niespodzianka udana w 100%.
  
Próbek jeszcze nie testowałam ponieważ jak już pisałam wcześniej miałam kłopoty z cerą, i wiecie co się okazało? to nie było żadne oczyszczanie wiosenne tylko uczulenie na rzodkiewkę. Zaczęłam jakieś 3 tygodnie temu jeść kiełki z rzodkiewki i regularnie dzień w dzień przybywało pełno małych krostek i dużych gul których nie dało się wyprosić żadnym kremem, spostrzegłam się dopiero dzień przed świętami że to jednak nie trądzik tylko uczulenie, bo mama mi podsunęła taki pomysł, wzięłam tabletkę na uczulenie i powoli zaczęło wszystko znikać ;)

Niedługo potestuje sobie to co dostałam od Ani więc pewnie napiszę co myślę o tych minerałkach ;)


   


Pozdrawiam ;)


niedziela, 15 kwietnia 2012

Flos Lek Natural Body

Hej Dziewczyny ;)

Jeszcze w tamtym roku na stronie flosleku za wypełnienie ankiety o kosmetykach floslek i o swojej cerze co 10 osoba wygrywała zestaw kosmetyków. Udało mi się i dostałam kilka kosmetyków. W paczuszce był krem do twarzy antybakteryjny którego się pozbyłam bo już takich rzeczy nie używam, tonik również antybakteryjny który zostawiłam sobie do dezynfekcji okolic bikini i wąsika po depilacji, kilkanaście próbek, maska żelowa na oczy i właśnie balsam do ciała o którym dzisiaj napiszę.


Używałam tego balsamu jeszcze w tamtym roku, nie pamiętam dokładnie ale było jeszcze ciepło. Nie wypowiem się więc na temat tego jak działa w okresie zimy gdy grzejniki mocno grzeją, ale na okresy ciepłe, kiedy go używałam.

Wg. producenta.


Balsam ma bardzo lekką pół żelową konsystencje, ślicznie pachnie ;) i bardzo szybko się wchłania co dla mnie jest najważniejsze bo nienawidzę masować się przez pół godziny aż balsam łaskawie się wchłonie.


Faktycznie po nałożeniu balsamu czuć lekki chłód, jednak po chwili szybko znika. 
Bardzo ładnie nawilżą skórę, ja mam suchą skórę na ciele ale nie bardzo suchą, więc nie wiem jak sprawdzi się u osób z bardzo suchą atopową skórą, dla mnie nawilżenie było odpowiednie.
Zmiękczenie i wygładzenie oraz sprężystość skóry też jest widoczne, więc producent nie kłamie w zapewnieniach na opakowaniu, to że skóra jest miękka i wygładzona zawdzięczamy silikonom w składzie, mi to akurat nie przeszkadza i krzywdy mi kosmetyk nie zrobił wręcz przeciwnie bardzo lubiłam go używać. Jednak jeśli szukacie kosmetyku naturalnego bez silikonów i parabenów oraz substancji zapachowych to nie jest to kosmetyk dla Was.


Opakowanie balsamu jest trochę mylące, patrząc na balsam z certyfikatem natury (jakkolwiek by to brzmiało) i z napisem "natural body", na pierwszy rzut oka spodziewałabym się naturalnego balsamu, a w składzie nie ma ani jednego składnika ekologicznego albo naturalnego, a szkoda.
Mimo to balsam bardzo fajnie działa i spełnia obietnice producenta i ja go jak najbardziej polecam.



Nie wiem ile kosztuje, chciałam zakupić kolejną tubkę tego balsamu ale niestety u mnie w drogeriach nigdzie go nie ma, myślałam że będzie w Rossie i tam też ich nie ma, nie wiem o co chodzi. W Rossmannie było tylko jedno masełko, a ja szukam balsamu, pewnie kupię nie długo to masło i wypróbuję czy jest równie fajnie jak balsamik.

Opinie KWC na wizażu. KLIK

Miałyście styczność z tymi balsamami?? 

Pozdrawiam i życzę miłego niedzielnego (u mnie deszczowego :/) popołudnia.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Flat top Sigma F80

Hej Dziewczyny :)

13 marca tego roku był dla mnie szczęśliwym dniem ponieważ okazało się że wygrałam pędzel sigmy w konkursie u Idalii :) Robiąc kreskę nawet się nie spodziewałam, że mogę wygrać bo nigdy w życiu niczego nie wygrałam, więc musiał być ten pierwszy raz ;)

Edit bo przecież skleroza nie boli ;)
Jeszcze raz dziękuję Idalii i Sigmie, że dzięki Nim mogę się cieszyć tym boskim pędzlem ;)


Tydzień później pędzel miałam już u siebie ;)

Bardzo chciałam mieć pędzle Sigma, ale stwierdziłam że jak mamy w Polsce tańsze odpowiedniki Hakuro czy Lancrone to nie będę ich zamawiać ze stanów tylko zakupię Hakuro. Więc nawet sobie nie wyobrażacie jak to jest dostać coś o czym się marzyło, albo i może sobie wyobrażacie hehe ;) 

Pędzel jest bardzo solidnie wykonany. Jak większość pędzli ma drewnianą pomalowaną rączkę i metalową skuwkę, nic się nie rusza, nic nie odkleja i nic nie odpryskuje, chociaż zastanawiam się czy po dłuższym stosowaniu farba nie będzie odpryskiwać z rączki, ale to szczegół ważne żeby włosie zachowało swój kształt :)




Włosie syntetyczne, barwione dwukolorowo, nie mylić ze skunksem, ponieważ już wiele razy czytałam i oglądałam filmiki gdzie dziewczyny pokazywały pędzel np. hakuro i mówiły że to skunks i że ma bardzo dużo tego jasnego włosia... to nie prawda, włosie jest po prostu barwione na końcach na jasne. 
Włosie jest bardzo gęste, sprężyste, krótkie (chociaż ciut dłuższe niż hakuro) i bardzo, ale to bardzo miękkie, myślałam że mój flat hakuro jest mięciutki ale sigma jest jeszcze bardziej milsza w dotyku :) nakładanie nim podkładu to sama przyjemność.





Mam go jakieś 3 tygodnie i prałam go już kilka razy, nie wypadł z niego ani jeden włosek i włosie dalej zachowuje swój kształt oraz miękkość. Wystaje z niego tylko jeden jakiś zabłąkany włosek :) 


Nie jest ani ciężki ani lekki, taki w sam raz i bardzo dobrze trzyma się go w dłoni.




Używałam go głównie do płynnego podkładu i do tego sprawdza się idealnie, kilka razy nakładałam nim dry-flo i też poradził sobie świetnie. Nie próbowałam nim jeszcze nakładać minerałów, ale myślę że i do minerałków sprawi się super:)


Podsumowując jest to bardzo dobry, dobrze wykonany, porządny pędzel do nakładania podkładu i ja go z czystym sumieniem polecam, jeśli się właśnie zastanawiacie czy go kupić to mam nadzieję że moja recenzja Wam pomogła. 
Pędzel kosztuje 16$ więc nie są to małe koszta (ok 50 zł), do tego dochodzi jeszcze przesyłka zza oceanu, więc jeśli ktoś szuka jakiegoś tańszego odpowiednika tego pędzla, to wkrótce go opiszę ;) 


Pozdrawiam ;)


środa, 11 kwietnia 2012

TAG: 50 pytań do mnie ;)

Hej Dziewczyny :)

Nie przepadam za TAGami ;) ale jak już je dostaje no to robię ;)

Tym razem TAG 50 pytań do mnie, nie wiem czy w ogóle ktoś chce tyle rzeczy o mnie wiedzieć. 


Zasady:
 
 
1. Napisz od kogo otrzymałaś/eś tag i zamieść link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
2. Wklej logo tagu wpisując wcześniej swój nick.
3. Odpowiedz szczerze na 50 pytań zadanych w komentarzach pod notką.
4. Nominuj dowolną ilość blogerek/ów, o których chcesz się czegoś dowiedzieć :)

Tag przywędrował do  mnie od Ani i od Naturaipiękno

TAG przekazuję do 

Pozdrawiam i czekam na pytania ;))


sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołych Świąt !

Hej Dziewczyny;)

Ostatnio wspomniałam że lubię sobie też trochę podziergać, dla niektórych to może babcina sprawa, ale ja to lubię ;) 
Pokażę Wam na razie co robiłam na Wielkanoc, ponieważ zimowe ozdoby już pochowane :) Serwetek robię mało chociaż kilka robiłam, jednak wolę robić takie rzeczy jak kurki lub aniołki ;) 

Kolorowe kuraki :)





Tą i białą akurat robiła moja mama ;)



Moje jajo po którym strasznie bolą paluszki od wbijania szpilek ;)



Mamy jajo ;)


I koszyczki :) ten jest robiony przez mamę ;) ja robiłam z niebieską obwódką i mój pojechał do Wa-wy.


Mam nadzieję że spodoba się Wam ;) 
A Wy lubicie coś sobie czasem podziergać ?


Kochane życzę Wam Radosnych Świąt,
Smacznego Jajka 
i Mokrego Dyngusa :)

Pozdrawiam i do zobaczenia po świętach :)



Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...