niedziela, 28 października 2012

Moja mała włosowa historia...

Hej Dziewczyny ;)

Moje włosy dość szybko rosną, ale nigdy nie zwracała uwagi na to ile mają przyrostu w ciągu miesiąca, oglądając włosowe blogi postanowiłam że to zmierzę :)

Zawsze miałam długie włosy, cała podstawówka i gimnazjum włosy sięgały za tyłek, dopiero w 3 gimnazjum ścięłam włosy do ramion a później znowu zapuszczałam, przez 3 lata liceum urosły sporo a po skończeniu liceum znowu mi odbiło i poszłam ściąć włosy, najgorsze ścięcie w moim życiu, ja nie wiem mózg mi wtedy chyba odebrało.

Włosy z jakimi poszłam do fryzjerki, wrzesień 2009 r.

I to co zostało na mojej głowie po fryzjerze, kilka miesięcy później (więc pierwotnie były krótsze jakieś 2-3 cm ;p) dokładnie grudzień 2009 r.
Tylko takie zdjęcia udało mi się znaleźć ;) widocznie unikałam zdjęć w takiej boskiej fryzurze ;)

Grudzień 2010

i grudzień 2011, właśnie w tamtym roku miałam włosy równe na całej długości, a wiosną tego roku pocieniowałam

W ciągu 3 lat włosy odrosły i nie mam zamiaru już nigdy popełnić takiego błędu ;P

Aktualnie moje włosy mają 68 cm długości, są dużo pocieniowane z objętości, najkrótsze włosy jak można dojrzeć na zdjęciu sięgają łopatek, chciałabym mieć tak z 80 cm :)

Włosy tylko umyte, i wysuszone.


Ciekawa jestem ile moje włosy będą miały za miesiąc ;) mam zamiar pić skrzypo-pokrzywe 2 razy dziennie (właśnie siedzę z kubkiem) i wcierać olej sesa, neem i kokosowy (głównie w skórę głowy) na zmianę kiedy tylko będę miała czas.

A Wy jakie wolicie włosy, krótkie czy długie?? Jakie są wasze sposoby aby przyspieszyć wzrost włosów?

Aktualizacja za miesiąc. A tymczasem miłej niedzieli i do następnego  posta ;)


Pozdrawiam






czwartek, 25 października 2012

Olej kokosowy - pytanie do Was

Hej Dziewczyny :)

Właśnie przyszedł do mnie olej kokosowy, który mam zamiar stosować na moją skórę głowy. Olej neem który pokazywałam jakiś czas temu, nawet pomaga, łagodzi swędzenie, ale przez ten jego wstrętny zapach który utrzymuje się nawet do 3 mycia (czyli tydzień później) nie używam go jakoś regularnie, choć potwierdzam że przynosi mi ulgę.


Wyczytałam że olej kokosowy również pomaga na takie schorzenia wiec od razu zakupiłam, i tutaj mam do Was pytanie i mam nadzieję że mi pomożecie. Ciągle mam wątpliwości czy olej nakładać na suche (brudne) włosy, czy je umyć i na lekko wilgotne (czyste) nakładać olej. Do tej pory zawsze myłam włosy na noc, nakładałam sese i olej neem i rano znowu myłam głowę.

Mam zamiar kłaść go również na twarz, mam nadzieje że mnie nie zapcha.

Napiszcie do czego i jak stosujecie olej kokosowy. 

Pewnie niedługo opiszę moje przemyślenia na temat tego olej ale na razie czekam na Wasze propozycje i moge powiedzieć że pięknie pachnieee, aż chciałoby się go zjeść, ale smaku kokosowego niestety nie ma ;(

Pozdrawiam :)




poniedziałek, 22 października 2012

Przeprosiłam się z Alterrą

Hej Dziewczyny ;)

Jak kupiłam pierwszy raz odżywkę Alterry, miałam z nią problemy, włosy były jakieś oklapnięte, nie chciały się rozczesywać i odżywka działała dopiero jak potrzymałam ją jakieś 15 minut na włosach... wiec dałam sobie siana i ją odstawiłam.

Jakiś tydzień temu sobie o niej przypomniałam bo miałam prawie całą butelkę i postanowiłam jej użyć, nałożyłam na włosy, trzymałam dosłownie minutę i spłukałam, efekt???
Włosy wygładzone, śliskie, dające się dobrze rozczesać i wcale nie obciążone ani nie oklapnięte.
Nie ukrywam zdziwiło mnie to że włosy po niej tak fajnie wyglądają choć na początku nie było tak fajnie, nie wiem co się zmieniło ale teraz używam jej codziennie i nawet kupiłam kolejną butelkę, a swojego glisskura odstawiłam.

Odżywka jest dość gęsta, wygodnie nakłada się ją na włosy i co najważniejsze pięknie pachnie ;)
Pojemność 200 ml, cena ok 9 zł w promocji ok 6 zł.

Co obiecuje producent, oraz skład odżywki:

Krótko, zwięźle i na temat, ciesze się że się z nią jednak polubiłam.

A u Was jak dziewczyny z odżywkami Alterry, pasują Wam??

I powiedzcie mi czy w Waszych rossmannach są inne odżywki alterry? U mnie są 2 rossmanny i szampony są chyba wszystkie ok 8 o ile pamiętam a odżywki są tylko te z granatem. Chciałabym wypróbować inne np. tą do objętości, napiszcie czy miałyście inne i czy warto?

Pozdrawiam i do następnego ;)



poniedziałek, 15 października 2012

Maseczki

Hej Dziewuszki :)

Jakiś czas temu pisałam o mojej ulubionej morskiej maseczce z perłami z BU.
Dzisiaj kolejne trzy które bardzo lubi moja cera ;)


Spirulinato zielono-niebieska mikroalga, posiadająca formę spirali. Jest najbardziej niezwykłą rośliną odżywczą, jaka została odkryta przez człowieka. Do dnia dzisiejszego nie znaleziono na naszym globie żadnego organizmu, żadnej rośliny, ani też żadnego środka kosmetycznego, który zawierałby tak bogatą kombinację naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych.

Jest bogatym źródłem
- protein,  
- witamin B12, A, E.
- aminokwasów
- kwasów tłuszczowych: kwas gamma-linolenowy (GLA)
- minerałów potas, wapń, magnez, cynk, selen, fosfor, 
- kompleksów cukrowych
- enzymów.

- odżywia i ujędrnia
- poprawia wygląd i koloryt skóry
- likwiduje trądzik oraz zmiany skórne spowodowane trądzikiem
- likwiduje niepożądane wypryski przebarwienia oraz zaczerwienienia
- przynosi ukojenie popękanej i łuszczącej się skórze
- wspomaga likwidację cellulitis.

Więcej na temat spiruliny:  KLIK

Wiele razy na blogach u innych dziewczyn pisałam że bardzo lubię spirulinę, a nigdy jej u siebie nie opisywałam ;)
Spirulina to jak już wyżej zostało napisane zielono-niebieska alga, która bardzo mocno śmierdzi ;) wali zdechłymi rybami lub pokarmem dla rybek ale tylko w wersji suchej, po dodaniu wody i nałożeniu na twarz ja w ogóle nie wyczuwam tego smrodu ;)
Nakładam papkę na ok 10-15 minut i ważne co zauważyłam ostatnio, w przypadku i spiruliny i glinek nie warto trzymać ich dłużej niż jest zalecane, ja raz trzymałam ją tak ok 25 minut ponieważ łazienka była zajeta i nie miałam jej jak zmyć i tam gdzie już mocno wysychała skóra zaczęła mnie swędzieć i była czerwona, na szczęście po nałożeniu kremu wszystko zniknęło ale przy dłuższym trzymaniu skóra została lekko podrażniona.

Maseczka działa bardzo fajnie, lekko rozjaśnia cerę  przesusza drobne zmiany skórne, oczyszcza zaskórniki i działa lekko peelingująco, cera po jej zastosowaniu wygląda na zdrową i wypoczętą. 

Wiadomo że na każdego działa co innego więc ja nie namawiam każdego do kupna ale jest ona warta wypróbowania a nóż spasuje komuś tak jak mi ;)

Za moją pojemność 30 gram zapłaciłam ok 10 zł.



Francuska Glinka Zielona w jej skład wchodzi około 20 różnych soli mineralnych: krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód i inne oraz cały szereg mikroelementów i pierwiastków śladowych: selen, molibden, cynk krzem, mangan, miedź, selen i tlenki żelaza.

Glinka zielona znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Posiada silne własności odłuszczające, matujące, oczyszczające i lekko złuszczające skórę. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, rmineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.

Glinkę zieloną można używać także jako surowiec do produkcji kremów, mleczek i toników. W kosmetykach powoduje efekt matowienia, absorbuje nadmierną produkcję łoju oraz wzbogaca krem w mikroelementy i sole mineralne. 

Więcej: KLIK

Glinka zielona to zwykły zielony proszek bez żadnego smrodku ;)
Glinki zielonej rzadko używam jako maseczki na twarz, częściej dodaje odrobinę do frakcji sojowej i nakładam na całą noc jako serum. Sprawdza się w tej roli bardzo dobrze, rano skóra jest matowa, wygląda na wypoczętą, jest gładka i nie pojawiają się żadne nowe niespodzianki. 
Jeśli nie próbowałyście takiego sposobu używania glinki to ja bardzo polecam pomieszać z kremem lub z frakcją i używać na twarz w takiej formie.
Za takie opakowanie 50 g zapłaciłam ok 6 zł, więc jest to super cena.


Ostatnią maseczką jest Australijska glinka oliwkowo-zielona.

Oliwkowozielona glinka australijska to jeden z rodzajów naturalnej glinki zielonej. Jest  bardzo drobna. To produkt przeznaczony do  cery tłustej, mieszanej i normalnej  .

Oliwkowozielona glinka australijska pomaga skórze regenerować się, sprzyja usuwaniu toksyn i zanieczyszczeń ze skóry, działa absorbująco, pochłaniając zanieczyszczenia z komórek skóry, usuwając obumarłe komórki. Glinka ta oczyszcza pory, poprawia ukrwienie się skóry - co w sumie daje efekt pięknej, gładkiej, lekkiej i jędrnej skóry.

Glinka oliwkowozielona jest najskuteczniejsza spośród wszystkich glinek jeśli chodzi o usuwanie toksyn z cery (detoksyfikację), dlatego idealnie nadaje się do pielęgnacji cery trądzikowej i tłustej. 

Minerały zawarte w glince oliwkowozielonej przywracają równowagę wydzielaniu sebum, wzmacniają komórki skóry, zmniejszają blizny.

Glinka oliwkowozielona jest idealna do pielęgnacji ciała okładami tuż po ciąży, gdy cellulit i rozstępy są widoczne. Glinka pomoże wygładzić ciało, przywróci elastyczność, jędrność, zmniejszy rozstępy. Po takich okładach dobrze byłoby wklepać odpowiedni olej zimnotłoczony, np. macadamia, jojoba.

Więcej : KLIK

Ta glinka ma kolor zielono brązowy, jest bardzo drobno zmielona. Kupiłam ją ponieważ w sklepie naturalne piękno trzeba zrobić zakupy za określoną kwotę i brakowało mi kilku złotych więc ją wzięłam, i bardzo dobrze zrobiłam.
Co mnie w niej najbardziej urzekło to to że bardzo ładnie pachnie, po zmieszaniu z wodą tak zaczęła ładnie pachnieć że zanim nałożyłam ją na twarz wąchałam kilka minut ;)

Glinka jest bardzo fajna na pewno po skończeniu kupię kolejne opakowanie, cera po niej aż skrzypi z czystości, jest taka jakby nowo narodzona, jędrna, pełna blasku i gładka, producent nie kłamał w opisie ;)

50 g glinki kosztuje ok 10 zł.


Moja cera uwielbia glinki i śmierdzącą spirulinę, używam ich już dłuższy czas i na pewno nie przestanę.
Wszystkie glinki kupiłam sama ;) żeby nie było ;) 

A Wy lubicie glinki i algi?? które są waszymi ulubionymi?

Pozdrawiam i do następnego ;)

Xenka

piątek, 12 października 2012

BabyDream Fur Mama

Hej Dziewczyny :) 

Tak jak pisałam ostatnio dziś moje wypociny na temat Babydream Fur Mama.


Posiadam 2 produkty, balsam do kąpieli i oliwkę i obydwa bardzo lubię.
Opakowania tych produktów niby są takie proste z wytłoczonymi dwoma motylkami na samej górze a jednak cieszą oko ;) 

Zacznę od Balsamu do kąpieli

Opis producenta:
Balsam do kąpieli dla matek o działaniu pielęgnacyjnym i relaksującym. Balsam zawiera proteiny serwatkowe oraz duże ilości naturalnych olejów roślinnych o silnym działaniu nawilżającym. Produkt nie zawiera olejów mineralnych i silikonowych, nie zawiera barwników i konserwantów. Produkt przetestowany dermatologicznie.

Skład:
Aqua, Glycine Soja (Soybean) Oil, Sorbitol, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Parfum, Sodium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Whey Protein, Lactose, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Polyglyceryl - 10 Laurate, Polyglyceryl - 2 Laurate, Glyceryl Caprate, Xanthan Gum, Tocopherol, Citric Acid. 

Kupiłam go głównie dlatego ponieważ naczytałam się że świetnie myje się nim włosy, ze względu na mój problem staram sie myć skóre głowy (pierwsze mycie ponieważ drugie mycie to szampony lecznicze) czymś bardzo delikatnym. Jednak umyłam nim włosy tylko raz, i nie dlatego że sobie z tym nie radził, bo umył włosy i skórę bardzo delikatnie ale porządnie i włosy wcale nie były oklapnięte, lecz dlatego że użyłam go do mycia ciała i tak mi się spodobał że przy tym zostałam, do włosów stosuję nadal płyn facelle.
Balsam jest dość rzadki i jest koloru białego. Balsam bardzo dobrze myje całe ciało, jest bardzo delikatny, nie wysusza skóry i jej nie napina co towarzyszyło żelom do kąpieli z SLS, przyjemnie się go używa chociaż pachnie specyficznie ;) Skóra jest po nim miękka, gładka, lekko nawilżona choć ja i tak zawsze używam później oliwki,  jednak gdy czasem się śpieszę to nie używam ani oliwki ani balsamu i nie czuje suchości na skórze. Jest w miare wydajny i nawet fajnie się pieni, ja już kupiłam 2 opakowanie i na pewno kupię kolejne.
Pojemność 500 ml, cena ok 9 zł, w promocji ok 6 zł.


Opis producenta
Olejek do pielęgnacji ciała dla kobiet w ciąży . Pomaga zapobiegać rozstępom, zawiera wysokiej jakości olejek migdałowy, macadamie, jojobe, olej sojowy i słonecznikowy, a także wit. E. Nie zawiera olejów mineralnych, barwników i konserwantów. Olejek perfumowany, nie zawiera alergenów. Produkt przetestowany dermatologicznie.

skład:
Glycine Soja (Soybean) Oil, Prunus Amygdalus (Sweet Almond) Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil/unsaponifiables, Simmondsia Chinensis (Jojoba)Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopherol, Parfum.

Ta oliwka wyparła u mnie oliwkę Hipp. Jest rewelacyjna, szybko się wchłania, używam na ciało mokre i suche zależy jak mam czas i ochotę, ma bogatszy skład od hipp, bardzo dobrze nawilża, natłuszcza i zmiękcza skórę. Ładnie pachnie, całkiem inaczej niż balsam do kąpieli. Jedyny minus moim zdaniem to opakowanie, niby otwór typu "niekapek" a jednak wylewa się z opakowania i po użyciu cała butelka się lepi. Uwielbiam ją i na pewno kupię kolejne opakowania, ale chyba nie prędko bo mimo prawie codziennego używania (na przemian z oliwką dla dzieci BB przez ponad miesiąc ) zużyłam dopiero jakąś 1/10.
Cena ok 11 zł, w promocji ok 9 zł, opakowanie 250 ml.


A Wy używacie produktów dla dzieci m.in. Babydream?? Ja te produkty uwielbiam i bardzo je polecam. Miałam jeszcze kiedyś maść na sutki która stosowałam po peelingu kwasowym, ale chyba ja wycofali bo jej już nie widzę na półkach :/

Pozdrawiam :)

Xenka

sobota, 6 października 2012

I LOVE BabyDream

Hej Dziewczyny ;) 

Dzisiaj przychodzę z moimi przemyśleniami na temat produktów BabyDream dla dzieci i dla mam.

Odkąd kupiłam oliwkę dla matek jakiś miesiąc temu to w przeciągu tygodnia dokupiłam resztę produktów BB tak mi się spodobała ;)


Dziś opiszę tylko produkty dla dzieci które używam.


Opis producenta:
BabyDream pielęgnujący płyn do kąpieli zawiera naturalne wyciągi z rumianku, kiełków pszennych i pantenol. Szczególnie delikatnie myje i pielegnuje skórę niemowlęcia. Łagodna receptura pielęgnuje i uspokaja wrażliwą skórę niemowlęcia, chroniąc ją przed wysuszeniem. 
*bez środków barwiących i konserwujących
*pH neutralne dla skóry
*nie zawiera oleju mineralnego
*pielęgnuje dzięki łagodnym substancjom myjącym bez dodatku mydła.

Skład:
Aqua, lauryl glucoside, cocamidopropyl betaine, coco-glucoside, glyceryl oleate, sodium lactate, panthenol, triticum vulgare germ extract, glyceryl caprylate, lactacid acid, chamomilla rectita flower extraxt, parfum.


Płyn ma postać przezroczystego średnio gęstego żelu, pachnie specyficznie jak większość produktów dla dzieci, używam go do mycia ciała i do zmywania olei lub maści z włosów. Ciało myje bardzo ładnie, nie wysusza, skóra jest po nim miękka i delikatna. Dobrze zmywa maści i oleje. 
Kupiłam w rossmanie za ok 8 zł, pojemność 500 ml.
Jeśli szukacie czegoś delikatnego do mycia ciała jak i włosów to ja go bardzo polecam.



Opis producenta:
Szampon BabyDream myje i pielęgnuje włosy i skórę głowy niemowlęcia szczególnie delikatnie i dokładnie. Wycąg z kiełków przenicy umożliwia łatwe rozczesywanie.
*bez środków barwiących i konserwujących
*pH neutralne dla skóry
*z rumiankiem i pantenolem
*nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.

Skład:
aqua, lauryl glucoside, cocamidopropyl betaine, coco-glucoside, glyceryl oleate, sodium lactate, tricum vulgare germ extract, panthenol, glyceryl caprylate, lactacid acid, chamomilla recutita flower extract, parfum.

Dla mnie najważniejsze w szamponie jest to żeby po prostu zmył zabrudzenia z włosów i nie podrażniał skóry głowy, szampon zakupiłam ponieważ był na przecenie za 2,50 zł ;) więc grzech było nie skorzystać, teraz i tak używam cały czas szamponów leczniczych, więc tego szamponu tak samo jak płynu powyżej używam do zmycia maści lub olei i z tym radzi sobie dobrze, myje nim także pędzle, za taką cene w pojemności 250 ml jak najbardziej polecam.


Balsam pielęgnuje i obficie nawilża delikatną skórę dziecka. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustych śladów.
*z olejem ze słonecznika, awokado i jojoby
*z rumiankiem i witaminą E
* nie zawiera oleju mineralnego
*bez środków barwiących i konserwujących.

Skład:
 aqua, caprylic/capric triglyceride, helianthus annuus seed oil, glyceryl stearate citrate, glycerin, simmondsia chinensis oil, persea gratissma oil, parfum, cetyl alcohol, chamomilla recutita flower extract, bisabolol, tocopheryl acetate, lecithin, tocopherol, ascorbyl palmitate, hydrogenated palm glycerides citrate, sodium hydroxide.

Balsam jest dla mnie super, w domu stosuje oliwkę, ale jadąc w sierpniu na wakacje nie chciałam maziać się oliwka i pobiegłam do rossa po jakiś tani balsam, a że był po 7 zł to wzięłam i to był strzał w dziesiątke :) Balsam używałam razem z moim chłopakiem, konsystencja rzadkiego mleczka, jednym może przeszkadzać drugim nie, ja się już przyzwyczaiłam, zapach jak inne produkty BB, jest dość wydajny, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, skóra jest nawilżona i miękka, czytałam że dziewczyny na niego narzekają że się nie wchłania i sie maże owszem też mi sie zdarzyło ale tylko wtedy jak dałam go za dużo, jest super, powoli mi sie kończy i na pewno kupię kolejne opakowanie.
opakowanie 250 ml i koszt ok 7 ,00 zł.


Olejek pielęgnujący szczególnie delikatnie oczyszcza skórę niemowlęcia i daje jej długotrwałą ochronę przed wysuszeniem. Wyciąg z rumianku i nagietka działają kojąco i przeciwzapalnie.
*z olejem ze słonecznika, migdałów i jojoby
*z witaminą E
*nie zawiera oleju mineralnego
bez środków barwiących i konserwujących.

Skład:
Helianthus annuus seed oil, cetearyl isononanoate, prunus amygdalus dulcis oil, simmondsia chinensis oil, caprylic/capric triglyceride, chamomilla recutita flower extract, bisabolol, calendula officinalis flower extract, tocopheryl acetate, tocopherol, hydrogenated palm glycerides citrate, parfum.

Jak już pisałam wiele razy używałam cały czas oliwkę Hipp, ale odkąd kupiłam tą dla mam BB hipp poszła w odstawkę, tą dla dzieci kupiłam również w promocji za ok 4 zł, główie do rozcieńczania oleju na skórę głowy, ale na ciało też używam i spisuje się równie dobrze jak hipp, skóra jest nawilżona, miękka, delikatna i gładka więc po co przepłacać :) te oliwki są strasznie wydajne bo używam je już ok miesiąca a zużycie jest malutkie, są prawie pełne.
Pojemność 250 ml cena ok 7 zł, w promocji ok 4.

Produkty BB dla mam w kolejnej notce ;)

Używacie produktów BabyDream?? które są waszymi ulubionymi?

Pozdrawiam i do następnego ;)

Xenka

wtorek, 2 października 2012

Kłaczki ;)

Hej Dziewczyny ;) 

Dzisiaj taki szybki pościk, ponieważ zapragnęłam mieć falowane włosy na wesele mojej siostry i na próbę nakręciłam włosy na termo wałki które pożyczyła mi moja kochana kuzynka ;* pewnie mnie czyta więc ją pozdrawiam ;), włosy pokręciły się pięknie i były pełne objętości ale co z tego jak po 2 godzinach wisiały już tylko pojedyncze skrętki :(( 
Nienawidzę moich durnych prostych włosów...

Efekt;

To by było na tyle moich żalów ;)

Do zobaczenia w kolejnych postach, w których opisze produkty BabyDream bo się w nich zakochałam  ;)

Pozdrawiam ;)


Xenka
Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...