czwartek, 29 listopada 2012

Aktualizacja włosów

Hej Dziewczyny ;)

Dokładnie miesiąc temu pisałam o moich kłakach więc czas na aktualizacje.

Co do mycia to cały czas stosuję płyn facelle i szampony lecznicze, odżywka alterra z granatem i aloesem i raz w tygodniu maska Biovax.

Piłam 2 razy dziennie skrzypokrzywe przez którą troche ucierpiała moja twarz, bo dostałam małego wysypu, ale wszystko się już unormowało. Wcierałam olej sesa + neem, lub kokos + neem, tylko w sam skalp. 


Najlepsze jest to że gdy poprosiłam mame aby zmierzyła mi włosy to się okazało że mają tyle samo co miesiąc temu czyli 68 cm :P heh widocznie musiałam jakoś źle przyłożyć centymetr miesiąc temu albo dzisiaj, nie wiem :P, bo po zdjęciach widzę że włosy urosły, ale szczerze nie wiem jak myśmy to mierzyły ;p jak wy dajecie sobie z tym rade? chyba zrezygnuje z mierzenia włosów ;)

Jestem z kłaczków zadowolona oby rosły dalej i szybciej ;)

Włosy z dzisiaj z tymi sprzed miesiąca



A Wy jak tam zapuszczacie włoski ? Mam ochotę jeszcze kupić wcierkę jantar ale trochę sie bję przy moim ŁZS czy nie podrażni mi skóry głowy.

Pozdrawiam i do następnego ;))


poniedziałek, 26 listopada 2012

Granacik

Hej Dziewczyny :)

U mnie dzisiaj taka ładna pogoda że aż chce się wyjść na zewnątrz :) i z racji tego że wreszcie jest jasno mogłam zrobić fotke moim oczętom, do makijażu użyłam matów i pereł z palet sleeka Darks - granatu, czerni i bieli i Original - perłowego granatu, oraz pyłku pierre rene o numerze 06.









Pozdrawiam i do następnego ;)


sobota, 24 listopada 2012

Czas na coś mocniejszego - Retin A

Hej Dziewczyny ;)

Wiecie już że dzięki kwasom mogę się cieszyć gładką cerą, wyleczyłam kwasami moją buzię i moja cera je uwielbia ;) Używałam już Effaclar Duo, Diacneal i peeling kwasem migdałowym, tej jesieni przyszedł czas na coś mocniejszego czyli retinoidy a dokładnie w moim przypadku Retin A.
Chociaż moja cera ma się nawet dobrze i nie mam co na nią narzekać to jednak do kwasów się już przyzwyczaiłam i chętnie w zimnym okresie je stosuje chociażby dla polepszenia wyglądu mojej cery i pozbyciu się martwego naskórka:)

Post w którym opisywałam jak zmieniła się moja cera ma 870 wyświetleń i dla tych którzy jeszcze nie czytali a są ciekawi można poczytać TUTAJ. Po ilości wyświetleń widzę że lubicie i interesują Was takie posty, więc dlatego piszę dzisiaj o tym czego będę używać tej jesieni i zimy.





Dlaczego zdecydowałam się na Retin A? 
Po pierwsze dlatego że chciałam spróbować coś mocniejszego niż używane dotychczas kremy, a mam już troche dosyć robienia co 2 tygodnie peelingów a później obłażenia ze skóry przez tydzień bo to jednak było uciążliwe. Zdecydowała również cena, na początku chciałam kupić TriAcneal, ponieważ tej nowej wersji Diacnealu jeszcze nie próbowałam, ale patrząc na cene TriAcneal kosztuje prawie drugie tyle co Retin, a wiadomo Retin działa lepiej i mocniej.

Dzisiaj nie będę pisać jak działają Retinoidy, chcę Wam tylko napisać jak zmieniłam moją pielegnacje i czego będę używać, a więcej napiszę po miesiącu może dwóch kiedy będę widziała efekty.

Otóż podczas stosowania kwasów odkładam na bok wszystkie inne oleje na niedoskonałości czyli tamanu i z drzewa herbacianego oraz inne specyfiki jak ostatnio używany brevoxyl, który też lubię bo dobrze działa na niedoskonałości jednak masakrycznie wysusza. Mam zamiar ograniczyć sie do minimalizmu, ostatnio zauważyłam że im mniej się przejmuje moją cera i mniej o nią dbam (czytaj: dbam bez przesadyzmu ) to ma się ona lepiej.
Do mycia twarzy rano i wieczorem płyn facelle który ostatnio bardzo mi służy oraz mydło alepp, na dzień olej jojoba, frakcja sojowa lub krem pielęgnacyjny Hipp i na noc Retin A i tyle ;)

Mam nadzieje że kuracja przebiegnie pomyślnie, krem użyłam już 2 razy, bałam się podrażnienia i wysuszenia ale na razie po 2 dniach twarz wygląda dobrze :)

Za krem zapłaciłam 33 zł i jest do dostania oczywiście tylko na recepte.

A jak tam Wasza jesienno zimowa pielęgnacja, wprowadzacie jakieś kosmetyki z kwasami ? Może używałyście już Retin A to podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.

Chciałam jeszcze przywitać nowe osóbki które mnie obserwują ;) Ciesze się że jest Was coraz więcej i chcecie mnie czytać ;) niedługo stuknie mi magiczna liczba 100 :)

Pozdrawiam




Ratunku!





Dziewczyny piszę sobie nowego posta chcę dodać zdjęcia a tu mi piszę, że wykorzystałam całą pamięć zdjęć na dysku, i nie mogę dodać nowych zdjęć . O co chodzi?????? Wam też się to zdarzyło ?
Nie wiedziałam że ilość wklejanych zdjęć jest jakoś ograniczona :/





czwartek, 22 listopada 2012

Wreszcie mam BB !

Hej Dziewczyny ;)

Wreszcie i ja mam swoje różowe jajo, sama bym go sobie nie kupiła bo szkoda mi 80 zł na gąbke do makijażu. Na FB często BeautyBlender robi konkursy w którym można wygrać jajo i brałam w nich udział już chyba ze 100 razy i nigdy nie miałam szczęścia, jakieś 2 tygodnie temu siostra wysłała mi zaproszenie że BB znowu organizuje konkurs, wzięłam udział jak zawsze ale napisałam jej od razu wiadomość " no na pewno wygram jak zawsze", i o konkursie zapomniałam, a tu wchodzę w sobotę na poczte i widzę wiadomość od BB że zostałam wylosowana w rozdaniu różowego jajeczka. Heh nawet nie wiecie jak się śmiałam sama z siebie :)

Dzisiaj listonosz przyniósł moje jajeczko. Bardzo się ciesze że mogę je wypróbować  i już się nie mogę doczekać aż nałożę nim podkład, ciekawa jestem czy jest aż tak wart zachodu. 






Mam tylko nadzieje że nie będzie żarło podkładu jak jego podróbka...


I bonusik: efekt zabaw mojej siostry w programie do zdjęć ;)





A Wy używacie BB?? Dalej twierdzicie że jest taki cudowny?

pozdrawiam i do następnego ;)


wtorek, 20 listopada 2012

Coś dla tłuścioszków - Dry Flo

Hej Dziewczyny ;)

Moja cera jest tłusta, bardzo tłusta i wykonanie makijażu bez pudru matującego jest praktycznie nie możliwe bo już po niecałej godzinie wyglądałabym jak latarnia.
Na wizażu do tłustej cery polecano frakcje sojową i dry flo.

Co to jest to Dry flo?
Dry-Flo ® AF Pure jest specjalną, otrzymywaną z odnawialnych źródeł skrobią kukurydzianą
przeznaczoną do pielęgnacji skóry. To hydrofobowo zmodyfikowany i sterylizowany (czystość mikrobiologiczna klasy farmaceutycznej) polimer naturalny, który wprowadza gładkie i aksamitne odczucie do różnorodnych, powszechnie stosowanych produktów do pielęgnacji ciała oraz takich kosmetyków jak pudry i podkłady.
Jest efektywnym zamiennikiem talku. W tym zastosowaniu może pochłaniać wilgoć z powierzchni ciała.
Wykazuje dużą zdolność absorbowania sebum z powierzchni skóry (0,60 ml na 1 g skrobii) oraz tuszowania składników okluzyjnych w nawet najcięższych recepturach.
Dro-Flo ® AF Pure może być stosowana jako samodzielny puder lub w połączeniu z innymi pudrami, np. brązującymi, w celu zmatowienia tłustych filtrów przeciwsłonecznych.
Jest niekomodogenna (nie zatyka ujść gruczołów łojowych), nie powoduje niepożądanego efektu bielenia oraz nie zbryla się na skórze.

Źródło: KLIK







Modyfikowana Skrobia kukurydziana to najlepiej matujący puder jaki miałam, dzięki niej mam spokój z twarz na pół dnia, później wystarczy do twarzy przyłożyć chusteczkę i kolejne pół dnia również mam spokój ;).

Skrobia jest bardzo drobno zmielona, nie widać jej na twarzy, nie bieli twarzy, jednak ja daje jej sporo i może lekko rozjaśnia buzię ale wystarczy 10 minut aby puder ładnie stopił się z podkładem i wszystko gra :), jest bezzapachowa, nie wysusza mojej cery ani nie zapycha . Jedyne co to trochę pyli że czasem później kicham ;P ale to jedyny minus ;)

Opakowanie jest duże mieści 100 gram produktu i wystarcza na bardzo bardzo długo, a koszt to ok 13 zł, jest to i jej zaleta i wada ponieważ moją skrobie kupiłam na początku 2011 roku albo pod koniec 2010, nie pamiętam już, i skrobia miała ważność tylko do czerwca 2011 roku, po tym czasie mimo że oddałam dużą część frakcji siostrze i wysłałam kilka torebeczek w świat skrobi miałam nadal połowę opakowania i szkoda było mi jej wywalić. Napisałam więc do sklepu z zapytaniem czy mogę jej dalej używać, na co Pani odpisała że jeżeli nie zmieniła koloru i zapachu i trzymam ją w lodówce to jak najbardziej, data ważności po prostu musi być na opakowaniu ale że jest to suchy proszek można go używać dotąd aż zmieni kolor lub zacznie śmierdzieć, i tak właśnie używam skrobi do dzisiaj :) i dalej zachowuje swoje właściwości, nie uczula ani nic mi po niej nie wyskakuje. 

Skrobi używam również w lecie pod minerały, dzięki temu buzia jest matowa i minerały lepiej się rozprowadzają.

Moja tłusta buźka uwielbia ten puder i polecam ją wszystkim którzy również zmagają się ze swoim sebum ;)

Używałyście dry-flo?? Jaki puder najlepiej matuje Waszą twarz?

Pozdrawiam 



czwartek, 15 listopada 2012

Camsakizi - pasta cukrowa

Hej Dziewczyny :)

Dzisiaj napisze o paście cukrowej Camsakizi.
Pastę kupiłam jakoś jak zaczęłam chodzić do liceum a może nawet wcześniej, nie pamiętam, czyli jakieś ponad 5 lat temu. Potrzebowałam czegoś do depilacji tzw wąsika ;P i po przejrzeniu internetu wzdłuż i wszerz zakupiłam pastę cukrową. Szczerze to nawet nie wiem czy ona ma jakąs datę ważności używam jej od tylu lat ale dalej działa tak samo i ze mną też nic się nie dzieje po użyciu :P więc chyba jest jeszcze dobra.

Pasta mieści się w małej plastikowej beczułce, jest jej ok 270 gram, beczułka ma dodatkowo przykrywkę aby pasta się nie wylała. 
Jest mega wydajna jej koszt to ok 10 zł a mam ją jakieś 5-6 lat więc prawie darmo.
Moja beczułka jest trochę krzywa ponieważ kiedyś przesadziłam z czasem w mikrofalówce i troszeczkę się zaczęła topić :P ale opanowałam szybko sytuacje i nadal nadaje sie do użytku :)

Pasta jest koloru bursztynowego, pachnie słodko lekko cytrynowo, konsystencja stała, po podgrzaniu przybiera konsystencje miodu.
Pasta składa się z wody, cukru i soku z cytryny i wydaje mi się że gdzieś kiedyś czytałam że te kupne mają dodatki olejków eterycznych czy ekstraktów.



Co piszę o niej producent:
Pasta cukrowa *ÇAMSAKIZI* to naturalny środek do depilacji, stosowany od ponad 100 lat przez kobiety w krajach orientu.
* nie zawiera w swym składzie żadnych substancji chemicznych, składa się wyłącznie z cukru, soku cytrynowego oraz wody.
* można stosować wielokrotnie, po użyciu należy ją przecedzić przez sitko, tak aby pozbyć się zbędnych włosków, tak oczyszczona pasta jest gotowa do ponownego użycia, a co najważniejsze nie traci swoich właściwości.

Źródło: KLIK

Cechy pasty cukrowej:
*nie przykleja się do skóry
*depilacja pastą jest mniej bolesna niż depilacja woskiem (chociaż również nie jest to zabieg zupełnie bezbolesny)
*podrażnienie skóry po zabiegu jest mniejsze niż w przypadku zastosowania wosku
*pasta może być nakładana na tę samą partię skóry kilkakrotnie
*włoski są usuwane dokładnie, całkowicie ,nie są urywane
*pastę można zmyć ze skóry wodą
*pasta w czasie depilacji ma temperaturę ciała, nie można nią poparzyć skóry
*można stosować pastę w przypadku rozszerzonych naczynek
*pasta usuwa włoski bardzo krótkie –już o długości 1-2 mm
*zabieg jest higieniczny – nie są stosowane żadne narzędzia ,nie ma niebezpieczeństwa zakażenia skóry

Źródło: KLIK

Moja opinia:
Ja tą pastę po prostu uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez niej teraz życia. Podpisuje się pod każdym słowem producenta.

O tym że mniej boli depilacja pastą niż woskiem i że pasta nie przykleja się do skóry przekonałam się jakiś miesiąc temu kiedy to nie chciało mi się podgrzewać pasty i wydepilowałam wąsik plasterkami wosku. No to był jakiś koszmar od ponad 5 lat depiluje górną warge na luzie, bez bólu a przy plasterkach myślałam że ducha wyzionę, zastanawiałam się czy to tak naprawdę może boleć czy mam schizy jakieś??? zaczerwienienie po tym utrzymywało się aż do wieczora, a depilacje robiłam rano. Następnego ranka obudziłam się z pyszczkiem misia, czyli ciemniejsza obwódką oczywiście podrażniona obwódką wokół ust, nawet mi podkład nie pomógł taki miałam pyszczek czerwony cały w strupkach - NIGDY W ŻYCIU PLASTRÓW Z WOSKIEM!!!
Depilacja pastą to sama przyjemność. Ja używam jej głównie do wąsika ale w lecie czasem depiluję też okolice bikini.

Jak to robię? Nic prostszego:
Wkładam beczułkę z pastą do mikrofalówki na 5-10 sekund, depilowaną okolicę przecieram tonikiem, pastę nakładam za pomocą takiego małego tępego nożyka (chodzi o to aby było to coś płaskiego nie dużego, mogą być patyczki do lodów), nakładam cienką warstwę pasty pod włos WAŻNE - POD WŁOS!!!,  przykładam kawałek papieru - jeśli macie paski materiałowe np. do wosku to mogą być- ja używam zwykłej kartki papieru do drukarki, tnę na małe kawałki, i odrywam z kierunkiem wzrostu włosa, na koniec ponownie przecieram tonikiem. Prawda że proste ;) a przy tym żadnego bólu, żadnego zaczerwienienia, żadnego szczypania, pieczenia i podrażnienia. Po takiej depilacji spokojnie mogę wyjść do ludzi nawet po godzinie bo zaczerwienienie znika po kilku minutach.

Zaletą pasty jest również to że wyrywa nawet najmniejsze włoski niezauważalne gołym okiem, czasem wydaje mi się że nie mam co depilować a później dopiero na papierku widzę ile włosków wydepilowałam.

Mam nadzieje że wszystko co miałam napisać napisałam ;) Jakbyście miały jakieś pytania to piszcie ;)

Używałyście pasty cukrowej?? Czego używacie do depilacji?

Pozdrawiam



poniedziałek, 12 listopada 2012

Sleek Darks

Hej Dziewczyny ;)

Mam wreszcie paletkę darks, jak weszła to stwierdziłam że mi nie potrzebna ale jak zobaczyłam u Katosu makijaż z jej użyciem to jej zapragnęłam, a wtedy okazało się że ich już nie ma... no ale doczekałam się i kupiłam w tamtym tygodniu paletkę w sklepie butiqueuk.pl. Zakupiłam również mój pierwszy pędzelek do oczu z Hakuro.


Swatchy kolorów pokazywać nie będę bo jest ich mnóstwo w internecie, moge tylko powiedzieć że kolory są bardzo mocno napigmentowane, nie osypują się czego się obawiałam i dobrze się z nimi pracuje. Niestety  pogoda za oknem nie sprzyja robieniu zdjęć a ja nie posiadam żadnych lamp więc coś słabo będzie z makijażami na blogu, no chyba że jakaś lampę wreszcie zakupię ;)

Kolory są bardzo ładne, myślę że będę często sięgać po tą paletkę. Jak na razie zieleń i fiolet to moi ulubieńcy :)



Próbowałam robić makijaż na podobieństwo Katosu, ale wybaczcie mi jakość zdjęć :)



Jedno zdjęcie zachowało jako taką ostrość ;p





A u Was jaka pogoda też tak ciągle szaro buro, ciemno i zimno??

Skusiłyście się na paletkę Darks??

Pozdrawiam i do następnego ;)


piątek, 2 listopada 2012

Troche prywaty - wieczór panieński

Hej Dziewczyny ;)

Ostatnia impreza na wolności mojej siostry :) 
Najpierw poplotkowałyśmy w domu a  wieczór spędziłyśmy w klubie, do domu wróciłyśmy coś koło 5 nad ranem i wybawiłyśmy się za wszystkie czasy ;))

Siostra dostała od nas drzewko rozkoszy i peniska do polizania ;D
Różki zrobiłam sama bo jakoś zapomniałyśmy kupić, ale wyszły równie fajne jak kupne ;)



Miałam na sobie:
czarne rurki - no name
bluzka z koronką - Butik
Żakiet - H&M
różki - własna robota ;) 


I wszystkie diobełki w klubie ;))



Dotarła do mnie moja kolejna paletka Sleeka, do której podchodziłam jak do jeżą, więc postaram się wstawić jakiś makijaż bo dawno nie było ;)

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu ;)




Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...