poniedziałek, 25 lutego 2013

Blendowanie cieni

Hej Dziewczyny ;)

Dziś napiszę kilka słów o blendowaniu cieni czyli ich rozcieraniu, wiem że wiele dziewczyn ma z tym problem, bo sama kiedyś się z tym męczyłam, ale kilka trików ułatwiło mi życie i myślę że wychodzi mi to całkiem dobrze. Dużo dziewczyn pisze mi komentarze że mam ładnie roztarte cienie więc postanowiłam napisać jak ja to robię.

Najważniejsze moim zdaniem jest przygotowanie powieki, ponieważ o ile rozetrzeć cienie możemy praktycznie każdym pędzlem to na źle przygotowanej powiece niestety nam to nie wyjdzie.
Jeśli używacie bazy pod cienie zawsze najpierw nałóżcie na całą powiekę jasny cień bazowy lub przypudrujcie pudrem, to ułatwi Wam późniejszą pracę z ciemniejszymi cieniami. Chodzi głównie o to że na mokrej powiece pokrytej bazą ciężko jest rozcierać cienie, ponieważ ciemny cień się do niej przyklei i ciężko będzie z nim później pracować, a gdy powieka jest "sucha" cień ładnie rozchodzi się po skórze i blenduje z wcześniej nałożonym cieniem.

Drugą ważną rzeczą jest pędzel, jeśli mamy w tym wprawę to rozetrzeć cienie można nawet pędzelkiem języczkowym, ale wiadomo dobry pędzel do rozcierania zrobi nam sporo roboty. Moimi najlepszymi pędzelkami do rozcierania które mogę Wam polecić to Maestro 497 i fioletowa kuleczka essence.



Cienie zawsze rozcieramy kolistymi ruchami, to nam zagwarantuje ładne rozmycie kolorów.
Przygotowałam dla Was mały GIF który mam nadzieje pomoże Wam zrozumieć o co mi chodzi ;)


Kolejną sprawą jest nakładanie cienia który chcecie rozblendować, ja nigdy nie robię tak, że najpierw nałożę dużo cienia aby kolor był intensywny i dopiero na koniec zaczynam to rozcierać, ja zaczynam zawsze od nałożenia minimalnej ilości cienia od razu go rozcierając i później w razie potrzeby dokładam kolejne warstwy cienia i nadal rozcieram łącząc z innymi cieniami, takie stopniowe dokładanie cienia zagwarantuje Wam idealne roztarcie i zachowa pigmentacje cienia.


 




Możecie dokładać więcej warstw jeśli potrzebujecie większej pigmentacji cienia, na koniec wystarczy dołożyć cień na środkowej powiece i rozświetlić kąciki oraz wytuszować rzęsy i makijaż gotowy ;)




I co najważniejsze praktyka, pamiętajcie że praktyka czyni mistrza, ja zanim nauczyłam się dobrze rozcierać cienie, minęło nawet kilkanaście dni w których codziennie siadałam przed lustrem i uczyłam się tej techniki oglądając również filmiki na internecie jak robią to inne dziewczyny.

Bardzo dobry film o rozcieraniu nakręciła KatOsu, więc zachęcam Was do jego oglądnięcia.


Pozdrawiam i do następnego  :)


32 komentarze:

  1. Fajny post;) Też mam ten pędzelek z essence;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny tutorial i artkuł..widziałam go na Prestige Magazyn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko tam niestety był nie pełny :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny post i przydatny, przedstawiłaś to w bardzo fajny sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post :) a taki makijaż oka pasuje prawie każdemu

    OdpowiedzUsuń
  5. Post mi się przyda bo wciąż uczę się blendować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ;) ćwicz i na pewno będzie dobrze :)

      Usuń
  6. tez uzywam kulek od essence i bardzo je lubie mam ich już 4;P
    heszta to Hakuro i Bobbi Brown;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak te kuleczki są super, sama chyba dokupię jeszcze :)

      Usuń
  7. Uwielbiam taki makijaż! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za ten post! Może w końcu się nauczę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatna notka :)ja już nabrałam wprawy choć na początku bywało ciężko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na początku też było cienko, a jeszcze w liceum to nawet pędzli nie miałam, tylko jedną pacynkę która nakładałam cienie i tak zostawiałam ;P

      Usuń
  10. rewelacyjny wpis, myślę, że bardzo przydatny!:) Mało kto wspomina o przygotowaniu powieki i podkreśla ważną rolę dobrego podkładu pod blendowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) no własnie mało kto o tym wspomina, a sama na sobie zauważyłam że gdy powieka nie jest przygotowana to cienie albo się nie rozcierają albo rozcierają ale strasznie ciężko albo brzydko to wygląda...

      Usuń
    2. no właśnie ja też to widzę u siebie- choćby pędzel był znakomity, a cienie nie wiadomo jakiej jakości- jak powieka jest wilgotna, tłusta etc. to nici z dobrego roztarcia:D myślę, że wielu osobom mylnie wydaje się, że sekret tkwi tylko w dobraniu dobrego pędzla:) Fajnie, że napisałaś taką notkę.

      Usuń
    3. Dokładnie, ja na początku kupiłam pędzel do blendowania i się dziwiłam czego niby rozcieram i rozcieram a cień jak był w jednym miejscu tak jest dalej :P

      Usuń
  11. Super Post, fajnie pokazane.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny post i gif
    :)
    moimi ulubionymi są revlon taki większy puchaty i sephora ścisła kuleczka
    bardzo podobnie się maluję jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pędzli ani revlona ani sephory, kiedyś myślałam jeszcze o tym dużym puchaczu z inglota 6SS...
      :))

      Usuń
  13. Az szkoda ze 3/4 Twoich slow jest zywcem zerzniete z innej strony :/

    OdpowiedzUsuń

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...