środa, 27 marca 2013

Inspiracja Cavalli

Hej Dziewczyny ;) 

Dziś makijaż inspirowany Roberto Cavalli jesień 2012, tak wiem makijaż dość stary :P ale tak za mną łaził że musiałam zmalować coś podobnego, niestety nie jest to to czego oczekiwałam, na dodatek z moją cerą dzieje się ostatnio coś dziwnego i na zdjęciach wyszłam strasznie blado :/ jak nie urok to sraczka, no ale cóż...


Użyte kosmetyki:
Podkład Bell długotrwały fluid matująco kryjący (wcale taki nie jest ale to szczegół)
Puder Dry-flo
Bronzer Essence
Pomadka NYX
Cieni- czerń, fiolet i jasne złoto sleek original, zieleń inglot 418
Czarna kredka Lovely
Tusz do rzęs Lovely Pump Up
Korektor Kryolan












Pozdrawiam I do następnego ;))

poniedziałek, 18 marca 2013

Mój pierwszy raz z czerwienią

Hej Dziewczyny ;))

Zawsze zazdrościłam kobietom noszenie czerwonej szminki na ustach, moich ust nie lubię i wstydzę się wychodzić do ludzi w mocnych kolorach na ustach. Kiedyś jednak musiał nastąpić ten dzień i dziś postanowiłam pomalować usta na czerwono, oczywiście do ludzi nadal tak nie wyjdę, ale może z czasem jakoś nabiorę odwagi. Usta nie są idealnie wyrysowane bo jednak to mój pierwszy raz i potrzebuję w tym jeszcze wprawy, więc proszę o wyrozumiałość w tym temacie ;) Jak uważacie pasuje mi czerwień? ja skromnie uważam, że nawet nawet ale trochę dodaje mi lat :)

Na ustach mam konturówkę Golden Rose seria Emily o numerze 207, kupiłam ją za 5,50 zł i bardzo polecam te konturówki mam jeszcze 2 inne kolory bardziej nude i na pewno kupię ich więcej, dobrze się nakładają, nie zbierają się w załamaniach, nie rolują się, nie rozmazują się poza kontur, nie są wodoodporne, ale długo się trzymają, w tej czerwieni zjadłam płatki na mleku, po chwili drożdżówkę później wypiłam herbatę i mimo że na szklance i łyżce od płatków został ślad szminki to usta nadal wyglądały dobrze kolor był tylko troszkę wypłowiały jeśli mogę tak to nazwać, pomadka jest matowa, ale nie tępa i dzięki temu jest trwała ale nie wysusza ust, jak za taką cenę jest świetna.


Użyte kosmetyki:
Podkład Bell matująco kryjący
Puder dry-flo
Paleta korektorów Kryolan
Bronzer Essence
Cienie biały MIYO, brąz INGLOT
Czarna kredka LOVELY
Tusz do rzęs Lovely Pump up
Sztuczne rzęsy Ardell Demi Wispies
Konturówka Golden Rose Emily 207
















A Wy lubicie mocne kolory na ustach?? często nosicie??

Pozdrawiam i do następnego :)


piątek, 15 marca 2013

Nowości w pielęgnacji cery

Hej Dziewczyny ;)

Miał być dzisiaj makijaż, ale mam na twarzy wylinkę po kwasie i nie wyglądam zbyt atrakcyjnie ;P 

Czy u Was też taka burza śnieżna, że nawet się nie da wyjść z domu???

Dziś nie będzie recenzji a tylko pokażę Wam 2 nowe produkty w pielęgnacji mojej cery.
Mydełko z nanosrebrem zobaczyłam na blogu u jednej z Was i od razu pobiegłam je kupić, o soku z jeżówki dowiedziałam się z YouTube, podobno ma bardzo duże zastosowanie w kosmetyce i ponoć bardzo dobrze wpływa na cerę tłustą, trądzikową jak i suchą, wrażliwą i również dojrzałą, w małym skrócie likwiduje trądzik, zmniejsza zmarszczki, nawilża i spowalnia procesy starzenia naskórka, więc zachęcona takim opisem również pobiegłam do apteki po to cudo ;))

Obydwa produkty kosztowały mnie po 6,99 zł każde, używam je od kilku dni i jak na razie jestem zadowolona, myślę że recenzje napiszę za jakieś 2-3 tygodnie i zobaczymy czy zachwyt nadal będzie trwał :)




Piszcie Dziewczyny czy używałyście któregoś z tych produktów i jak się u Was sprawdził.

Pozdrawiam i do następnego ;) 


środa, 13 marca 2013

Olejek do mycia ciała ISANA

Hej Dziewczyny ;) 

Tak się w poprzednim poście cieszyłam, że wyszło słoneczko, że jest ciepło, i że pewnie wreszcie idzie wiosna, a tu co??? wstaje dzisiaj rano a tu pełno śniegu, WTF ???
U Was też śnieg czy może ładna pogoda??

Wracając do notki dzisiaj będzie o olejku do mycia ciała z Isany, wzbraniałam się przed nim dłuższy czas, ponieważ wcześniej miałam ten z Nivei który kosztował mnie 18 zł :/ a był beznadziejny... no ale kupiłam, wypróbowałam i zakupu nie żałuję ;)


Olejek jak widać na zdjęciu znajduje się w plastikowym, przezroczystym opakowaniu z zamykanym wieczkiem, które czasem bardzo ciężko się otwierało i jeszcze ciężej zamykało :/ otwór opakowania jest ok, na ręce wylewa się taka ilość produktu jaką chcemy, jedyny minus za to że czasem olejek ścieka po zakrętce i brudzi całą butelkę. Konsystencja i kolor olejku przypomina mi olej do smażenia :) 
Olejek wylany na dłoń nie spływa z niej szybko, więc spokojnie możemy się umyć bez pośpiechu że olejek zaraz się porozlewa po całej wannie :) Zapach nie jest szałowy, ale na szczęście nie pozostaje na ciele po kąpieli.

Od producenta:

Działanie olejku jest ok, ale bez szału. Delikatnie myje ciało, nie wysusza, ale też nie nawilża jakoś mocno, owszem gdy mamy jakąś kryzysową sytuacje i nie mamy czasu na smarowanie się balsamem, to użycie takiego olejku trochę nas ratuje bo skóra jednak nie jest wysuszona jak przy innych  żelach, ale na co dzień jednak nie zdaje egzaminu, ponieważ jednak czuję suchość skóry i muszę użyć balsamu lub oliwki po kąpieli.
Przy takich olejkach trochę denerwujące jest też to, że trzeba się myć rękami, a ja jednak lubię używać myjki do kąpieli.
Szkoda że olejek nie jest bardziej natłuszczający, jednak mimo to i tak go polubiłam ze względu na to że jednak nie wysusza a to już dużo :)

Skład:

Skład jest krótki i fajny, ale przeczytałam że składnik BHT, który znajduje się w tym olejku ma toksyczny wpływ na nerki, może wywoływać pokrzywkę i wysypkę, a przy dużych stężeniach wywołuje nowotwory u zwierząt laboratoryjnych, i nie wiem czy mam się martwić czy nie (???).


Pojemność olejku to 200 ml, kosztuje ok 5 zł, na przecenach ok 3 zł i możemy go dostać w drogeriach Rossmann.

Na razie wrócę do balsamu do mycia babydream, ale jeszcze kiedyś na pewno kupię ten olejek, ciekawe jak będzie się sprawował latem.

Czytałam też że dziewczyny myją nim włosy ale jakoś takie mycie do mnie nie przemawia więc nie próbowałam :)


Używałyście tego olejku? jak Wasze wrażenia??


Założyłam również stronę bloga na Facebooku, więc jeśli chciałybyście być ze mną częściej w kontakcie to zapraszam do polubienia ;) 


Pozdrawiam i do następnego ;)

poniedziałek, 4 marca 2013

Makijaż cieniami F&F

Hej Dziewczyny :)

Czy u Was też takie piękne słoneczko za oknem że aż się humor poprawia po tej okropnej zimie??

Moja mama ostatnio kupiła cienie marki F&F w tesco i dziś zrobiłam nimi makijaż, jest raczej nie wyjściowy ;P chociaż ja na wieczorną imprezę chętnie bym w takim wyszła, no ale na pewno nie na dzień :P

Mam 2 kolory, ciemną zieleń o nazwie city park - metaliczna ciemna zieleń, i fiolet o nazwie twilight pearl - ciemny fiolet z mnóstwem różowych drobinek. Cienie dobrze się nakładają, jednak lepiej nakładać je na mokro bo na sucho słabo je widać, przy rozcieraniu trochę znikają ale wystarczy dołożyć kolejną warstwę i jest git. Na bazie bardzo ładnie się trzymają, nie osypują i nie rolują się.  Nie wiem jaką mają gramaturę, ale ich cena to ok 7 zł (kupione na przecenie).

Na moje włosy nie zwracajcie uwagi, były mokre bo nie chciało mi się ich suszyć ;P


















Miałyście do czynienia z kosmetykami F&F??

Pozdrawiam i do następnego ;)


Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga ;)
Chętnie czytam Wasze opinie o danym produkcie i dziękuje za każdy komentarz. Jeśli zadasz pytanie dotyczące mojego posta odpowiem tutaj pod Twoim komentarzem, a jeśli wpadnę do Ciebie będę pisać na temat Twoich postów.
Proszę również o nie zostawianie komentarzy promujących swoje blogi lub strony internetowe.
Dziękuje ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...